Koniec sezonu zasadniczego – czas na ćwierćfinały play-offs EBL!!

Niedzielnym starciem Legii Warszawa z Kingiem Szczecin (137:43) zakończyła się fazę zasadnicza Energa Basket Ligi w sezonie 2020/2021. W związku z tym czas na fazę play-offs, w której osiem zespołów będzie rywalizować o tytuł mistrza Polski. Faworytem do mistrzostwa jest Zastal Zielona Góra, czyli najlepsza drużyna sezonu zasadniczego (27-3), ale jak wiadomo play-offy rządzą się swoimi prawami i może paść wiele sensacyjnych wyników.

W niedzielę poznaliśmy cztery pary ćwierćfinałowe:

  • (1) Enea Zastal BC Zielona Góra – (8) PGE Spójnia Stargard
  • (2) Legia Warszawa – (7) King Szczecin
  • (3) Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – (6) Pszczółka Start Lublin
  • (4) WKS Śląsk Wrocław – (5) Trefl Sopot

Pary ćwierćfinałowe są bardzo wyrównane i w każdej z nich zapowiada się ciekawa rywalizacja. Najwięcej emocji powinna dostarczyć pojedynkiem powinno być starcie Śląska z Treflem. Teraz przyjrzyjmy się bliżej najważniejszym czynnikom i kalendarzowi spotkań danej serii.  

(1) Enea Zastal BC Zielona Góra (27-3) – (8) PGE Spójnia Stargard (16-14)

  • W sezonie zasadniczym: (mecz w Zielonej Górze) 98:89, (Stargard) 80:97, (Lublin, Finał PP) 86:73 – Zastal
  • Kluczowy pojedynek – Rolands Freimanis (13,7 punktów na mecz, 40,3% skuteczności w rzutach za 3) vs Mateusz Kostrzewski (11,5 punktów, 4,3 zbiórki na mecz)
  • Kluczowi zawodnicy dla Spójni w tej serii – Jay Threatt (12,7 punktów, 9,9 asysty na mecz), Nick Faust (15,4 punktów na ecz)
  • Kluczowi zawodnicy dla Zastalu – Rolands Freimanis, Geoffrey Groselle (17 punktów, 8,1 zbiórki na mecz)
  • Terminarz spotkań: mecz nr 1 (Zielona Góra) – 30.03, 20:00, mecz nr 2 (Zielona Góra) – 01.04, 20:00, mecz nr 3 (Stargard) – 05.04, 20:00, ew. mecz nr 4 (Stargard) – 07.04, 20:00, ew. mecz nr 5 (Zielona Góra) – 10.04

Półtora miesiąca temu oba zespoły mierzyły się w finale Pucharu Polski – w Lublinie Zastal pokonał Spójnię 86:73. Od tamtego czasu sporo zmieniło się w Zielonej Górze – z drużyny odszedł Iffe Lundberg a zespół wzmocnił Skyler Bowlin, David Brembly i Krzysztof Sulima. Od lutego zwyżkuje też forma PGE Spójni Stargard – od finału PP Spójnia wygrała aż 5 z 6 rozegranych spotkań. Po przeglądzie składów obu zespołów wydaje się, że atutem zielonogórzan będą podkoszowi – po prostu Spójnia nie ma zawodnika, który mógłby się postawić Geoffreyowi Grosellowi – MVP Sezonu Zasadniczego PLK. Spójnia, jeśli chce napsuć krwi Zastalowi, musi też pomyśleć jak zatrzymać łotewskiego podkoszowego, Rolandsa Freimanisa, który został wybrany z kolei do najlepszej piątki sezonu. Największym atutem Zastalu jest jednak obrona – tracą najmniej punktów na mecz w lidze. W sezonie zasadniczym przegrali tylko 3 mecze, a w większości wygranych spotkań byli zdecydowanie lepsi od rywali. Są faworytem tej serii, ale czy to oznacza, że Spójnia jest bez szans? Niekoniecznie. Atutem Spójni może być para obwodowych Jay Threatt – Nick Faust, czyli doskonały kreator gry i efektywnie grający strzelec. Co prawda Skyler Bowlin i David Brembly też prezentują się dobrze w tym sezonie, ale w tej rywalizacji moim zdaniem minimalną przewagę ma Spójnia. Ważna będzie też postawa tercetu Polaków w Spójni – Mateusza Kostrzewskiego i dwóch ważnych rezerwowych – Filipa Matczaka i Kacpra Młynarskiego. Jeśli ta trójka będzie grała na solidnym poziomie Spójnię stać na walkę w tej serii.

Spójnia ma szansę, by walczyć w każdym meczu o zwycięstwo, ale jednak Zastal jest lepszą drużyną, która ma przewagę pod koszem i lepiej broni. A jak wiadomo „atak sprzedaje bilety, a obrona wygrywa mistrzostwa” , więc w tej serii nie będzie sensacji i w najlepszej czwórce moim zdaniem znajdzie się Zastal.

Typ wyniku serii (do 3 zwycięstw): 3-1 dla Zastalu

(2) Legia Warszawa (21-9) – (7) King Szczecin (17-13)

  • W sezonie zasadniczym: (Szczecin) 60:70, (Warszawa) 137:43
  • Kluczowy pojedynek – Jamel Morris (16,7 punktów na mecz) vs Mateusz Zębski (9 punktów, 5 zbiórek na mecz)
  • Kluczowi zawodnicy dla Legii – Jamel Morris, Lester Medford (13,9 punktów, 5 asyst na mecz)
  • Kluczowi zawodnicy dla Kinga – Maciej Lampe (16,5 punktów, 5,5 zbiórki na mecz), Rodney Purvis (9,3 punktów na mecz, 54,5% w rzutach za 3 punkty)
  • Terminarz spotkań: mecz nr 1 (Warszawa) – 01.04, 17:35, mecz nr 2 (Warszawa) – 03.04, 17:35, mecz nr 3 (Szczecin) – 06.04, 17:35, ew. mecz nr 4 (Szczecin) – 08.04, 17:35, ew. mecz nr 5 (Warszawa) – 11.04

Maciej Lampe | Fot. Wikimedia Commons

To, co można było zobaczyć w niedzielę w Warszawie, zdecydowanie było antyreklamą polskiej koszykówki. King na mecz do Warszawy posłał ósemkę juniorów, a wynikało to z tego, że pierwsza drużyna dochodziła do zdrowia po koronawirusie. Jednakże niesmak pozostał, gdyż według nieoficjalnych doniesień szczecinianie mieli zawodników z pierwszej drużyny zdolnych do gry już w niedzielę. Gdyby ci zawodnicy zagrali, to na pewno byśmy nie zobaczyli największego pogromu w historii PLK (różnica 94 punktów!!). Legia dała pograć wszystkim zawodnikom, porzucała sobie (Benjamin Didier-Urbaniak zdobył 31 punktów) i zakończyła sezon na 2. miejscu. Dzięki temu właśnie zagra z Kingiem w ćwierćfinale.

Trudno jest przewidzieć tą serię z jednego powodu – nie wiadomo jak bardzo przebyty koronawirus wpłynie na dyspozycję podopiecznych trenera Jesusa Ramireza. Atutem Kinga będzie na pewno postać Macieja Lampego, który co prawda rozegrał 4 mecze w lidze, ale i tak zdążył pokazać na co go stać. Earl Watson i Dariusz Wyka będą musieli się bardzo postarać by wyłączyć z gry Polaka, który ma bardzo dobry rzut zarówno z półdystansu jak i za 3 punkty. Wsparcie z ławki powinien dać Rodney Purvis – zawodnik, który grał w przeszłości w NBA przed koronawirusem zaczął prezentować bardzo dobrą formę. Ważna będzie też postawa Mateusza Zębskiego, którego zadaniem będzie zatrzymanie najlepszego strzelca Legii, Jamela Morrisa. Obie ekipy mają dosyć wyrównane składy, bardzo dobrych trenerów, ale mimo wszystko Legia w fazie zasadniczej prezentowała się lepiej i miała stabilniejszą formę niż King. Poza tym nie wiadomo jak będzie wyglądać gra Kinga po przerwie spowodowanej koronawirusem. To będzie ciekawa seria, ale moim zdaniem wygra ją Legia.

Typ wyniku serii: 3-1 dla Legii

(3) Arged BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski (20-10) – (6) Pszczółka Start Lublin (17-13)

  • W sezonie zasadniczym: (Ostrów Wielkopolski) 79:74, (Lublin) 62:82, (Lublin, Ćwierćfinał PP) 70:78
  • Kluczowy pojedynek – Chris Smith (16,5 punktów, 47,7% w rzutach za 3) vs Sherron Dorsey – Walker (13 punktów na mecz)
  • Kluczowi zawodnicy dla Stali – Jakub Garbacz (16,6 punktów na mecz), Chris Smith
  • Kluczowi zawodnicy dla Startu – Sherron Dorsey – Walker, Martins Laksa (14,3 punktów na mecz, 43,4% w rzutach za 3)
  • Terminarz spotkań: mecz nr 1 (Ostrów Wielkopolski) – 31.03, 17.35, mecz nr 2 (Ostrów Wielkopolski) – 02.04, 20.00, mecz nr 3 (Lublin) – 06.04, 20.00, ew. mecz nr 4 (Lublin) – 08.04, 20.00, ew. mecz nr 5 (Ostrów Wielkopolski) – 11.04

Kluczowym momentem dla Ostrowian w tym sezonie była zmiana trenera – Łukasza Majewskiego zastąpił Igor Milicić. „Stalówka” za Milicia zaczęła grać zdecydowanie lepiej, a wielu koszykarskich ekspertów wróży Stali grę w finale PLK. Też zgadzam się z tym stanowiskiem. Sukces Stali jest zasługą całego zespołu, w którym pierwsze skrzypce grają Jakub Garbacz, który został wybrany najlepszym polskim zawodnikiem sezonu i Chris Smith, który prezentuje w tym sezonie stabilną formę. Grą Stali umiejętnie kieruje Trey Kell (16,3 punktów i 5,8 asysty na mecz), a Josip Sobin zapewnia solidność pod koszem (9,6 punktów i 6,6 zbiórki na mecz). Liderami lublinian są w tym sezonie Amerykanin Sherron Dorsey-Walker, który wrócił do formy po kontuzji (niedawno 35 punktów w meczu w Toruniu) oraz Łotysz Martins Laksa. Martwić może jedynie to, że Laksa nie dawno miał kontuzję i może mieć problem, by wrócić do formy już na najbliższą  serię. Atutem Startu będzie też postać Kamila Łączyńskiego, doświadczonego rozgrywającego. Zawodnik ma coś do udowodnienia trenerowi Miliciciowi, który zrezygnował z niego w Anwilu. Było to dziwne rozwiązanie,  gdyż Anwil zdobył tytuł mistrzowski a „Łączka” został wybrany na MVP Finałów. Ważna też będzie postawa podkoszowych Startu – atletycznego Kacpra Borowskiego i Davina Searcy’ego, którzy będą rywalizować odpowiednio z Jarosławem Mokrosem i Sobinem. Cieszyć może też dobra forma Dustina Ware, który w ostatnim meczu z Zastalem zdobył 21 punktów i jego wsparcie punktowe z ławki może być bardzo przydatne w tej serii.

Mimo wszystko wydaje się, że tę serię wygrają ostrowianie, którzy ostatnio awansowali też do Final Four FIBA Europe Cup w wielkim stylu. Ponadto prezentują też równą formę, czego brakuje lublinianom.  Start natomiast może zaskoczyć w bieżącej serii.

Typ wyniku serii: 3-0 dla Stali

(4) WKS Śląsk Wrocław (20-10) – (5) Trefl Sopot (19-11)

  • W sezonie zasadniczym: (Sopot) 79:60, (Wrocław) 82:85
  • Kluczowy pojedynek – Aleksander Dziewa (13,9 punktów, 5,8 zbiórki na mecz) vs Nuni Omot (17,6 punktów, 5,2 zbiórki na mecz, 58% skuteczności z gry)
  • Kluczowi zawodnicy dla Śląska – Aleksander Dziewa, Elijah Stewart (15,1 punktów, 42,3% w rzutach za 3)
  • Kluczowi zawodnicy dla Trefla – Nuni Omot, Nikola Radicević (9 punktów, 6,6 asysty na mecz)
  • Terminarz spotkań: mecz nr 1 (Wrocław) – 30.03, 17.35, mecz nr 2 (Wrocław) – 02.04, 17.35, mecz nr 3 (Sopot) – 05.04, 17.35, ew. mecz nr 4 (Sopot) – 07.04, 17.35, ew. mecz nr 5 (Wrocław) – 10.04

Michał Kolenda | Fot. Maciej Czarniak / trojmiasto.pl

Najbardziej ciekawa i zagadkowa seria ćwierćfinałowa jednocześnie. Zarówno Śląsk, jak i Trefl, grały w tym sezonie bardzo nierówno. W ostatnim czasie lepiej prezentują się sopocianie, którzy wygrali cztery spotkania z rzędu, a z kolei wrocławianom zdarzyła się wpadka u siebie z MKS-em, która przekreśliła szansę na wyższą lokatę przed fazą play-off. Śląsk jest drużyną, z którą Treflowi gra się bardzo dobrze – wygrali z nimi cztery ostatnie spotkania w PLK, w tym dwa w tym sezonie. Wrocławianie, jeśli chcą grać o medale to na pewno będą musieli zakończyć tą złą passę by awansować. Pomóc może w tym grający bardzo dobry sezon Aleksander Dziewa, który w tym roku zadebiutował w kadrze. Jego rywalizacja z Nunim Omotem może być jedną z najciekawszych w tych ćwierćfinałach – obaj mają spore umiejętności koszykarskie, grożą rzutem za trzy punkty i mają „ciąg na kosz”. Sopocianie będą musieli znaleźć sposób na Elijaha Stewarta – najlepszego strzelca Śląska. Tego zapewne podejmie się ktoś z dwójki Karol Gruszecki – Michał Kolenda. Silnym punktem Trefla w ostatnich spotkaniach jest także rozgrywający Nikola Radicević, który po fatalnym debiucie z Legią (0/11 z gry, eval -11) w każdym kolejnym spotkaniu prezentuje się bardzo dobrze i ociera się czasami o triple – double. Ciekawe będzie też starcie trenerów – doświadczonego Serba, trenera Śląska, Oliviera Vidina i szkoleniowca Sopocian, Marcina Stefańskiego, dla którego są to pierwsze play-off w roli trenera.

Emocji w tej serii nie zabraknie, każdy mecz powinien być zacięty do samego końca. Seria ta może rozstrzygnąć się dopiero w piątym meczu. Chyba, że któryś z tych dwóch zespołów szybko wystrzeli z formą. Rezultaty spotkań we Wrocławiu na pewno dużo nam powiedzą o przebiegu całej rywalizacji.

Typ wyniku serii: 2-3 dla Trefla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *