„To nie będzie pierwszy lepszy film, a dzieło z klasą” – ostatni wywiad z ekipą filmu „AUTARKIA”

fot. Ania Brykała

W ostatnim z serii wywiadów z ekipą tworzącą film „AUTARKIA” redaktor CDN Marek Arasimowicz zapytał dyżurnego, charakteryzatorkę i asystentkę reżysera o to, jak rozumieją dzieło, które razem tworzą.

 

 

 

 

 

Piotr Kuncewicz – epizodysta i dyżurny planu
fot. Ania Brykała

W jaki sposób znalazłeś się w tym projekcie?

Piotr Kuncewicz: Plan zdjęciowy odbywa się w mieszkaniu, które wynajmuję razem z Krzyśkiem. Przy okazji zajęć teatralnych Agnieszki i Krzyśka poznałem Janka, któremu użyczyliśmy mieszkania i który zaangażował mnie do roli epizodycznej. Co prawda nie mam w tej kwestii dużego doświadczenia i nie jest to kierunek, w którym chciałbym pójść, ale uważam to za ciekawe doświadczenie. Przez resztę czasu będę dyżurnym planu.

Można powiedzieć, że jesteś osobą „z zewnątrz”, niezwiązaną ściśle z Jankiem i jego wcześniejszym dorobkiem. Jakbyś ocenił pracę ekipy? To nadal amatorzy czy już dojrzali profesjonaliści?

Szczerze – profesjonaliści w stu procentach! To ile Janek włożył pracy w przygotowania, organizowanie zbiórki, angażowanie profesjonalnych aktorek – wszystko po to, żeby ten film był wyjątkowy. To nie będzie pierwszy lepszy film, a dzieło z klasą!

 

Agata Hibner – charakteryzatorka
fot. Ania Brykała

Słyszałem od ekipy, że w waszym filmie ważny będzie kolor. Czy makijaż też gra dużą rolę?

Agata Hibner: Tak. Jedna z bohaterek jest artystką i będę chciała uwzględnić to w tym, jak wygląda. Ona będzie tą, która „czuje” w tym związku, więc będę chciała to ująć w kolorze makijażu. Makijaż również podkreśli charakter obu dziewczyn.

Właśnie, charakter – jakbyś zdefiniowała charaktery Felicji i Miłki?

Niedopasowane… raczej przeciwne…

Czy zobaczymy Twoją pracę na innych elementach ciała aktorek niż twarz?

Tak, nie powiem dokładnie, co to będzie. W każdym razie trudno będzie te elementy przeoczyć…

W jaki sposób znalazłaś się w tym projekcie?

Studiuję charakteryzację. Janek wstawił post na Facebooku i tak się tu znalazłam.

Jeżeli miałabyś wybierać projekty, to wolałabyś pracować przy filmie, w teatrze czy może w reklamie?

Raczej film niż teatr, ponieważ film operuje blisko twarzy, a w teatrze od aktora publiczność dzieli spory dystans. W związku z tym makijaż również musi być inny. W teatrze wszystko musi być idealne, nie ma miejsca na błędy – nie to, żebym go dużo potrzebowała, ale wiesz, o co chodzi [śmiech]. W filmie mam większe pole do popisu i nie ograniczają mnie techniczne wymagania teatru.

To pierwszy projekt, przy którym pracujesz?

Nie, moja narzeczona jest w szkole filmowej i zatrudnia mnie do swoich etiud, tak samo jak jej znajomi ze szkoły, także dość często miałam okazję pracować przy takich projektach. Jest to natomiast zdecydowanie najdłuższy plan zdjęciowy, przy jakim pracowałam. Dzień w dzień, przez pięć dni, po szesnaście godzin. Najgorsze jest to, że nie jestem potrzebna cały czas, więc większość planu spędzę na oczekiwaniu. Praca charakteryzatora to ciekawe zajęcie, ale trzeba się liczyć z tą okresową nudą i zaopatrzyć w dobrą książkę.

Magda Grott – asystentka reżysera
fot. Ania Brykała

Jak to jest pracować z Jankiem?

Magda Grott: Lubię jego styl pracy. Najważniejsze jest to, że Janek mnie o wszystkim informuje, więc dokładnie wiem, czego ode mnie oczekuje.

Czym dokładnie się zajmujesz?

Ciężko powiedzieć. Najprościej powiedzieć, że mu pomagam. Na przykład w pracy z aktorkami Janek skupia się na stronie emocjonalnej, a ja na tym, żeby za każdym dublem unosiły kubek tą samą ręką, żeby wszystko szło zgodnie ze scenariuszem. Jeżeli chodzi o preprodukcję, to szukałam sponsorów, aby rozwiązać kwestie finansowe. Pilnowałam terminów, żeby Janek o niczym nie zapomniał.

Przed tobą 16 godzin czuwania…

Każda scena jest inna, więc wydaje mi się, że pozwala to na pewien reset. Jest masa rzeczy, które trzeba poprawić i przypilnować, także na pewno nie będzie nudno i monotonnie.

Zapytam wprost: dlaczego pracujesz przy tym projekcie?

Po pierwsze, to jest super przygoda. Po drugie, znam Janka i jego sukcesy, więc liczę, że ten film również osiągnie sukces. I na samym końcu, takie referencje mogą mi się w przyszłości przydać.

Kiedykolwiek myślałaś karierze w filmie od strony artystycznej albo produkcyjnej?

Ciężkie pytanie. To tak trochę na zmianę… Teraz bym odpowiedziała, że chciałabym prowadzić zajęcia teatralne i zebrać grupę młodych ludzi, by robić z nimi wielkie rzeczy. Ale jak zapytasz mnie za pół roku, to może będę w trakcie zdawania do szkoły aktorskiej, kto to wie… [śmiech]

Dziękuję za rozmowę. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dwadzieścia − dziewiętnaście =