16/06/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Mads Mikkelsen – ambasador, jakiego każdy chciałby mieć

4 min przeczytania
Mikkelsen

fot. Cinzia Camela/WENN.com

Mikkelsen
fot. Andrzej Dragan

„Z kim się przespałeś?” – zapytał go Daniel Craig po otrzymaniu roli Le Chiffre’a w „Casino Royale”. Dzisiaj widok Madsa Mikkelsena w największych filmach nie jest niczym dziwnym. A jednak, mimo takiej sławy, Mads wciąż jest przywiązany do duńskiego kina.

Na ekranach polskich kin od pewnego czasu możemy ujrzeć dwa filmy, w których Mads Mikkelsen gra główną rolę – „Na rauszu” Thomasa Vinterberga oraz „Jeźdźcy sprawiedliwości”. Obie produkcje wywodzą się z Danii, pierwsza nich będzie nawet reprezentować swój kraj w kategorii „Najlepszy film nieanglojęzyczny” na Oscarach. Dla niedzielnego fana może być to zaskoczenie, wszakże Mads Mikkelsen kojarzy się przede wszystkim z „Casino Royale” czy „Hannibalem”. Duńczyk jednakże nie zapomina o swoich korzeniach i pała miłością do europejskiego kina, szczególnie tego rodowitego. Uważa, że amerykańskie scenariusze są zbyt proste i nie dają możliwości interpretacji.

Swoją pełnometrażową karierę Mads rozpoczął w 1996 r. rolą Tonny’ego (dealera narkotykowego) w filmie „Dealer”. Mający 31 lat aktor wcześniej zafascynowany był tańcem, uczył się w Nowym Jorku pod okiem Marthy Graham. Od dziecka ćwiczył gimnastykę, a jego taneczna przygoda rozpoczęła się po udanym castingu do musicalu. Dopiero jako 26-latek zrozumiał, że fascynuje go tak naprawdę dramatyzm tańca, a nie sam taniec. Sam mówi, że późny start mu pomógł, gdyż „w wieku 30 lat był bardzo niedojrzałym dzieckiem”. Podjął studia aktorskie, które zakończył w 1996 roku. Pierwsze duże sukcesy odniósł dzięki sequelowi, „Dealera”, i serialowi kryminalnemu, „Rejseholdet”. Film przyniósł mu ważne duńskie indywidualne nagrody, a serial zapewnił mu rozgłos, dzięki zdobyciu nagrody Emmy w kategorii „TV Drama”. Mikkelsen ugruntował swoją pozycję z duńskim kinie i stał się wręcz jego częścią.

Mikkelsen
fot. Instagram

Wybuch sławy Madsa przyszedł w roku 2006 razem z postacią Le Chiffre’a w „Casino Royale”. Była to jego największa rola poza Danią, choć zdołał wcześniej zagrać chociażby w głośnej ekranizacji „Króla Artura”. Cytat, o którym wspomniałem na początku tekstu, nie wziął się z tego, że Craig uznawał Mikkelsena za niegodnego roli. Duńczyk zwyczajnie przeszedł casting z taką łatwością, że nowy James Bond nie mógł w to uwierzyć. W roku wydania 21. części przygód Bonda przyszła też pierwsza nominacja do Europejskiej Nagrody Filmowej dla najlepszego aktora za występ w nominowanym do Oscara „Tuż po weselu”.

Kolejnymi ważnymi latami były 2012 r. i 2013 r. – „Hannibal”, „Polowanie”, Cannes. W serialu wyprodukowanym przez NBC Mikkelsen musiał dorównać nie byle komu, bo grającemu Hannibala Lectera lata wcześniej Anthony’emu Hopkinsowi. Nowoczesna kreacja seryjnego mordercy również stała się kultowa i zapewniła posłuch u niedzielnych widzów. Ze współpracy z Thomasem Vinterbergiem przy „Polowaniu” przyniosła zaś nagrodę najlepszego aktora na festiwalu w Cannes. Rok później Mikkelsen dostąpił innego niebotycznego wydarzenia – wystąpił w teledysku Rihanny do piosenki „Bitch Better Have My Money”, gdzie zagrał tytułową „Bitch”. Wkrótce Duńczyk trafił do dwóch największych uniwersów na świecie, czyli „Star Wars” i Marvela. W „Rogue One” zagrał Galena Erso, inżyniera przyczyniającego się do zniszczenia Gwiazdy Śmierci, a w „Doktorze Strange’u” Kaeciliusa, nemezis Strange’a.

Mikkelsen
fot. AP News

Teraz Mikkelsen wrócił na usta widzów oraz krytyków dzięki rewelacyjnej roli w „Na rauszu”, za którą otrzymał Europejską Nagrodę Filmową dla najlepszego aktora. Mads, uznany swego czasu za „najseksowniejszego mężczyznę Danii”, traktuje swoją robotę niesamowicie poważnie i jest dla reżyserów niczym wrzód na tyłku. Musi wiedzieć o najmniejszym szczególe tego, jak ma zagrać daną scenę. Następnym dużym filmem, w którym wystąpi Mads Mikkelsen, będzie 3. część „Fantastycznych zwierząt”. Niełatwe zadanie przypadło Duńczykowi, gdyż musi wejść w buty Johnny’ego Deppa. „Jedyne, co mogę zrobić w tej sytuacji, to połączyć jego pracę z tym, co ja zamierzam zagrać. Oczywiście, z jednej strony jest to bardzo interesujące i przyjemne zadanie aktorskie. Ale z drugiej – straszne, że doszło do tego w tak smutnych okolicznościach” – powiedział w wywiadzie dla AP Entertainment.

Jakie marzenie ma Mads? „Chciałbym kiedyś skoczyć z helikoptera. W Danii nie ma jak robić tych wielkich filmów akcji, więc mam nadzieję, że uda mi się to kiedyś gdzie indziej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

dziewiętnaście − osiem =