Fabryka marzeń, Hollywood!

Z początkiem maja na Netfliksie pojawił się miniserial liczący siedem odcinków pod przyciągającym uwagę tytułem „Hollywood. Twórcami tej produkcji są Ian Brennan oraz Ryan Murphy. 

Seria ta opowiada o największej fabryce marzeń przemysłu filmowym na świecie, czyli Hollywood, tuż po drugiej wojnie światowej. Grupa początkujących aktorów i filmowców próbuje stawiać pierwsze kroki w tej jakże pożądanej branży. Mają jeden cel — stać się gwiazdami. Jak to zwykle bywa, droga na szczyt nie jest usłana różami i potrzeba nie lada wyczynów, by wreszcie tam stanąć.

Mamy tutaj do czynienia z kalejdoskopem najróżniejszych postaci, które łączy jedno. Wszyscy chcą zrobić karierę, ale każdy z nich na swój sposób musi się uporać z przeciwnością losu. Twórcy bardzo szybko stawiają tezę, słynne już przekonanie, że aby zrobić karierę w branży rozrywkowej, jedyną opcją jest poświęcenie swojej godności w sposób fizyczny. W pierwszych odcinkach jest to wręcz mantrą podkreślaną i pokazywaną na każdym kroku. Później fabuła skupia się na realizacji kontrowersyjnego jak na powojenne Hollywood czasy filmu. Ma to być pierwsza produkcja, w której główną rolę powierzono czarnoskórej aktorce.

„Hollywood w bardzo skondensowanej formie próbuje ukazać całe spektrum ważnych politycznie i światopoglądowo problemów. Daje to wrażenie natłoku i przeładowania treści, ważnymi bądź co bądź tematami. Oczywiście nie zabrakło elementów humorystycznych, jednak giną one wśród nadmuchanej dramaturgii i poprawnych politycznie wątków. Z drugiej strony uświadomić sobie można, że problemy wtedy istniejące wcale nie różnią się od tych w czasach współczesnych. Ciągle mamy do czynienia z rasizmem, czy homofobią. Mimo że udział czarnoskórych w filmie jest już zupełnie powszechne, to jednak wciąż tolerancja w tym temacie nie jest do końca przez wszystkich przepracowana. Jednak branża filmowa wykonała duży krok do przodu od wydarzeń z serialu i to możemy sobie podczas seansu uświadomić.

Już od pierwszych ujęć widać, że scenografia będzie w tej produkcji grała główną rolę. Te kolory, te wnętrza, te kostiumy, to jest coś, co każdy koneser tamtej epoki na pewno pochłonie całą gamą zmysłów. Można było pobawić się jeszcze w ten sam sposób z oprawą muzyczną, bo ona niestety została gdzieś zapomniana. Serial jest ciekawym zapisem pracy nad produkcją filmową od samego procesu tworzenia scenariusza, po premierę na czerwonym dywanie i ceremonię rozdania Oscarów. To nie lada gratka dla zainteresowanych przemysłem filmowym i śledzącym pracę nad produkcją. Właśnie ten wątek pracy na filmem „Meg jest najjaśniejszym punktem serialu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *