Bawię się świetnie! – Ania Dąbrowska w Starym Maneżu

Ania Dąbrowska, artystka która fanów uwodzi swoim głosem i urokiem, dała pełen energii koncert w gdańskim Starym Maneżu. W czwartek odbył się pierwszy z dwóch gdańskich występów. Bilety na oba wydarzenia szybko zostały wyprzedane.

Na pierwszy rzut oka, sala koncertowa Starego Maneżu przypominała salę kinową. W równych rzędach ustawione krzesła i panujący półmrok. Wszystko wskazywało na kameralny i nostalgiczny koncert. Od pierwszej piosenki było wiadomo,  że to mylne wrażenie.

Jeśli ktoś ma ochotę podejść pod scenę, to ja nie mam nic przeciwko! – krzyknęła artystka. Na to zawołanie, tłum szybko ustawił się pod sceną gdzie razem z piosenkarką, śpiewał największe hity. Koncert nabrał tempa i nie zwolnił do samego końca, również przy wolniejszych piosenkach Ani, które zostały zaaranżowane w taki sposób, aby publiczność zaprosić do wspólnej zabawy. Gwiazda wieczoru wprost zarażała swoją pozytywną energią śmiejąc się do publiczności i tańcząc na scenie.

Zaproszenie gości pod scenę pozytywnie wpłynęło na dynamikę koncertu lecz wzbudziło kontrowersje. Części z publiczności nie podobało się fakt, iż osobom wolącym pozostać na miejscu ograniczono widoczność. Początkowo ochrona nie wyraziła zgody na opuszczanie swoich miejsc.

Każdy fan Ani Dąbrowskiej na pewno nie rozczarował się repertuarem zaprezentowanym przez artystkę. Nie zabrakło hitów z najnowszej płyty „Dla naiwnych marzycieli” takich jak piosenka „W głowie”, czy kawałki „Jeszcze ten jeden raz” i „Bawię się świetnie” z płyty o tym samym tytule. Nie obyło się bez przebojów „Trudno mi się przyznać”, „Nigdy więcej nie tańcz ze mną” czy „Charlie, Charlie”. Koncert Dąbrowskiej był przerwany występem sióstr Melosik, które wykonały piosenkę pod tytułem „Batumi”. Siostry nie pierwszy raz wystąpiły z Anią na wspólnej scenie. Najwięcej emocji wzbudziło wykonanie najnowszej piosenki Ani – „Porady na zdrady (Dreszcze)” która jest piosenką napisaną na potrzeby filmu o tym samym tytule.

Oczywiste było, że po tak porywającym występie, publiczność nie pozwoli Ani zakończyć koncertu bez bisu. Wokalistka otrzymała burzę oklasków i wróciła na scenę , gdzie zaśpiewała jeden ze starszych hitów i ponownie swój najnowszy przebój.

Po zakończonym koncercie, Anią wyszła zobaczyć się ze swoimi fanami. Można było zdobyć autograf jak, zrobić sobie zdjęcie i wymienić kilka słów z artystką. Niektórzy z fanów zapewnili Anię, że pojawią się również na piątkowym koncercie, na co artystka odpowiedziałaA ja mam tylko jedną sukienkę! Nie możecie mnie zobaczyć w tym samym!

 Fot. Ewa Herasimowicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *