California w wersji black&white – The Neighbourhood w B90

Agencje koncertowe co jakiś czas raczą fanów muzyki koncertami zagranicznych artystów. Tym razem padło na kalifornijski zespół The Neighbourhood. Skład, który w przeszłości niejednokrotnie odwiedzał nasz kraj, tym razem przybył do nas w ramach trasy promującej album „Wpied Out!”. W środę, 2 marca, wystąpił na scenie gdańskiego klubu B90.

Na liście europejskiej trasy The NBHD znalazły się Warszawa, Gdańsk i Poznań. Wcześniej, przed wizytą nad Wisłą, zespół odwiedził już Rosję i Ukrainę. Podróżując i koncertując na Starym Kontynencie zwrócił uwagę na ogromną różnorodność – miejsc, poszczególnych miast, ludzi. Muzycy przyznali, że odwiedzając kolejne miasta, spotykali się z zupełnie innymi obyczajami, kulturami. Jest tu zupełnie inaczej niż w Stanach, gdzie mimo iż poszczególne części kraju różnią się od siebie, tak na dobrą sprawę wszędzie jest tak samo.

_TG_2807 The Neighbourhood to jeden z najbardziej znanych zespołów indierockowych. Największą popularność przysporzył mu wydany w 2012 roku utwór „Sweater Weather”. Nakręcony do niego teledysk (ujrzał światło dzienne w 2013 roku) od razu został stałym bywalcem na tumbler’owych blogach. Piękny obrazek, jeszcze piękniejszy tekst – trzeba przyznać, że to chwyciło. Utwór śmiało można umieścić w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych hipsterskich i alternatywnych piosenek. O ile nawet nie w pierwszej trójce.

Bilety na koncerty w Polsce sprzedawały się w błyskawicznym tempie. Chętnych, by usłyszeć Amerykanów na żywo nie brakowało w żadnym z miast. To absolutnie nie dziwi – w końcu poza letnimi festiwalami nie ma zbyt wielu okazji, by być na koncertach artystów z alternatywnego topu. Nie dziwił też zatem widok stojących pod klubem ludzi, jeszcze na kilka godzin przed otwarciem bram. W końcu czego nie robią najwierniejsi fani?

Zaskoczeniem i ogromnym plusem gdańskiego koncertu była punktualność. The Neighbourhood pojawili się na scenie równo o 21:30. Z dokładnością co do sekundy. To się ceni. Wielu artystów mogłoby wziąć z chłopaków przykład i bardziej szanować czas zgromadzonej publiczności. A ta, przynajmniej ta ściśnięta tuż pod sceną, by być jak najbliżej zespołu, zdawała się bawić wyśmienicie. Głośne wrzaski i oklaski towarzyszyły Jessiemu i reszcie od pierwszych chwil na scenie.

Setlista była typowo przekrojowa. Trochę utworów z nowej płyty, trochę tych starszych, ogranych wiele razy. Pojawiły się między innymi „Daddy Issues”, „Prey”, „Cry Baby”, „Afraid”, słynne „Sweater Weather” czy „R.I.P. 2 My Youth”. Ogromnym plusem muzyków była ich pewność siebie na scenie, co doskonale przełożyło się na pewność brzmienia. Wiedzieli po co wyszli na scenę, wiedzieli co mieli zagrać, jak zagrać, w którym momencie dać z siebie 120 procent. Zgadywać można, że niejedna próba za nimi. Ogromnie brakowało natomiast interakcji ze słuchaczami. Idąc na koncert oczekuje się, że otrzyma się coś więcej niż tylko numer po numerze. I nie chodzi o przesadzone reakcje i wyznawanie miłości do danego kraju na każdym kroku, ale o stworzenie jakiejkolwiek więzi i relacji na linii artysta – słuchacz.. Niestety tu Jessie się nie popisał. Na minus trzeba zaliczyć także brak bisów. Najwięksi fani wychodzili z tego powodu dosyć rozczarowani.

Słówko o supporcie. W Gdańsku publiczność rozgrzewała Daria Zawiałow. Kolejna uczestniczka „X Factora”, która na szczęście jego laureatką nie została. Dosyć długo trwało oczekiwanie na jej autorski materiał. Na szczęście prace zbliżają się ku końcowi i podobno już niebawem płyta ma trafić do sprzedaży. Warto czekać i warto śledzić poczynania młodej wokalistki. Bo i muzycznie wszystko się zgadza, i tekstowo. Co prawda Daria i jej zespół Ameryki nie odkrywają, to co grają pojawiło się już chyba wszędzie, ale zebrane w całość, numer po numerze, brzmi to naprawdę dobrze. Ogromnym plusem są także teksty – bardzo niegłupie! Polecamy szczególnie ten o nieco przewrotnym tytule – „Kundel Bury”. No i wokal… młode dziewczyny, które obecnie są na topie powinny się bać – nadchodzi silna konkurencja.

fot. Tomasz Gałązka
facebook.com/galazkatomasz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *