„Ojciec, syn, syn”, czyli koncert Waglewski Fisz Emade w Parlamencie

Wojciech WaglewskiOjciec Wojciech Waglewski  gitarzysta, kompozytor, wieloletni lider zespołu Voo Voo. Syn Bartosz Waglewski – wokalista, instrumentalista, producent muzyczny. Syn Piotr Waglewski – perkusista, DJ, producent. Co się stanie, gdy trzech spokrewnionych artystów stworzy wspólny album? Powstanie „Matka, Syn, Bóg”. Rodzinne trio, czyli Waglewski Fisz Emade można było podziwiać w gdańskim Klubie Muzycznym Parlament w ubiegłą niedzielę (20 grudnia).

Niesamowita atmosfera towarzyszyła wszystkim, którzy przyszli na koncert Waglewski Fisz Emade, już od pierwszych chwil wejścia do klubu. Wystarczyło stanąć pod sceną lub wygodnie rozsiąść się na balkonach, by poczuć klimat „spektaklu”, który miał się niedługo rozpocząć. Pierwszą osobą, którą publiczność zobaczyła był Wojciech Waglewski. Nie było wątpliwości, że oto legenda polskiej muzyki stanęła na scenie Parlamentu. Wraz z nią wysokiej klasy muzycy – Fisz, Emade oraz wspomagający ich instrumentaliści.

Już na początek muzycznej uczty wyciągnięto ciężki kaliber, a mianowicie utwór „Pocisk”. Kawałek ten nie tylko rozpoczynał koncert, ale również płytę „Matka, Syn, Bóg”, którą artyści prezentowali tego wieczoru. Nieco „knajpowy” charakter piosenki wprowadził lekki charakter, by następnie publiczność posłuchała uważnie energicznego i jazzującego „Posłuchaj”. Waglewscy nie boją się poddawać swojego słuchacza różnym próbom muzycznym i być może dlatego kawałek „Ojciec” zrobił furorę nie tylko na płycie, ale i na widowni gdańskiego koncertu. Wielu fanów zespołu przyznawało, że na ten utwór czekają najbardziej. Na podziw szczególne zasługują duety wokalne wykonywane Ojca z Synem, czyli Waglewskiego i Fisza. Panowie świetnie się uzupełniają, co najbardziej słychać „Ojcu”. Spośród materiału z drugiego albumu artystów warto nadmienić klimatyczną „Kometę” i równie osobliwego „Człowieka ćmę”.

Niezwykle pozytywna energia biła ze sceny wprost na rzesze fanów. Były też momenty wzruszające i wysublimowane, kiedy nawet Rodzinnemu Trio zakręciła się łezka w oku. Tak było po wykonaniu „Syna”, który wprowadził oniryczny nastrój. Waglewscy w cudowny sposób mówią o sprawach ważnych, które dotyczą większości z nas, przerzucając to na dojrzałą muzykę. Płyta „Matka, Syn, Bóg” ma właśnie dojrzały, bogaty w pomysły i poważny charakter. I takie zabarwienie miał również koncert.

„Klasa w graniu, śpiewaniu i osobowości”. „To chyba najwspanialsza rodzina na świecie”. Takie recenzje otrzymali Waglewski Fisz Emade od publiki po zdecydowanie udanym występie. Nie zdziwi więc nikogo fakt, że fani, odczuwając niedosyt, domagali się bisu, na którym usłyszeli nieco wolniejszą, bardziej melancholijną wersję „Ojca”.

Bez wątpienia koncert WaglewsWaglewski Fisz Emadeki Fisz Emade w gdańskim Parlamencie zapadnie na długo w pamięć publiczności, która miała okazję poznać i zatrzymać dla siebie kawałek osobistych przemyśleń artystów w postaci wspaniałej muzyki.

 

fot. Sara Majkowska

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *