Optymistycznie w sopockim wydaniu – koncert Rahima i Buki

buka rahimCo otrzymamy  biorąc duet doskonałych raperów, dość kameralną salę w Sopocie oraz publiczność przebojową niczym Piotr Żyła w swoich wywiadach? To proste! Koncert Rahima i Buki w klubie Studentka, który w sobotę (12.12) udowodnił wszystkim niedowiarkom, że „szklanka jest do połowy pełna, a nie pusta”

Apetyt rośnie w miarę czekania…

Co prawda nie było nigdzie powiedziane, że „optymistyczny duet” zagra dokładnie o jakiejś godzinie, jednak nie było też nic wspomniane o którymkolwiek z poprzedzających główny koncert supportów. Przymykając jednak oko na to małe niedopatrzenie, warto wspomnieć o tym co działo się przed występem Buki i Rahima. W sumie zagrały 3 ekipy, po dwóch raperów w każdej. Ich występy były na całkiem niezłym poziomie, publika (a przynajmniej pewna jej część) została odpowiednio rozgrzana, natomiast wiadomo – znaczna część potraktowała to jedynie jako amuse-bouche do trzydaniowej uczty mającej wkrótce nastąpić.

Smacznego!

Chwilę po północy rozpoczęło się długo oczekiwane danie główne, czyli koncert Buki i Rahima. Początek był dość oczywisty, bowiem zabawa zaczęła się od pierwszego numeru z płyty „Optymistycznie”, czyli od „Kroku na Szczyt”. Reakcja publiki była od samego wejścia duetu na scenę bardzo pozytywna, a sami artyści zdawali się być mocno naładowani energią. Taki stan rzeczy utrzymywał się do samego końca, jednak po drodze do deseru działo się wiele.

Oczywiście przeznaczeniem docelowym występu miała być promocja najnowszego krążka, jednak w setliście nie mogło także zabraknąć największych numerów solowych obu panów. W przypadku Buki były to oczywiście „Orchidee”, natomiast Rahim zaprezentował się w utworze „Sekunda”. Innym ciekawym smaczkiem koncertu okazał się także gość specjalny, znany trójmiejskiej scenie rapowej z projektu SumaStyli, czyli Skor. Była to dobra sposobność do zagrania czegoś z płyty „Imago”, lecz stało się inaczej i raperzy zagrali kawałek „Zamknij Oczy”.

Mimo wszystko cały koncert zdominowało jednak „Optymistycznie”, a zatem byliśmy świadkami takich numerów jak „Nawyki”, „Oczami Chłopca”, „Nie Musisz Mieć Urodzin” czy „Z Archiwum Twarzy”. Co ciekawe, publika była bardzo dobrze zaznajomiona z materiałem, swym głosem wspomagała chłopaków przez sporą część wspomnianych kawałków, a nawet jeśli któraś piosenka była nieco mniej znana w trakcie trwania zwrotki, to refreny każdorazowo wychodziło perfekcyjnie. Co więcej, pod koniec utworu „1 Moment” (zgadza się – on też wchodził w skład setlisty!), to właśnie publiczność przejęła stery i nie dając dojść do głosu Buce, odśpiewała jego fragment.

Na koniec mała dygresja odnośnie spraw technicznych. Poziom nagłośnienia pozostawiał co nieco do życzenia, gdyż w tej materii problemy pojawiły się już w trakcie grania supportów. Było także parę kłopotów z odsłuchami, jednak te udało się w dosyć szybki sposób rozwiązać. Porzucając jednak wszelkie animozje należy przyznać, że cała impreza była nienagannie zorganizowana, natomiast sami raperzy byli bardzo przychylni publice. Zarówno w trakcie koncertu, jak i po nim, bardzo chętnie zbijali piątki, a dla tych, którzy nie byli na wcześniejszym spotkaniu z duetem w galerii handlowej, chłopaki poświęcili czas po występie.

Suma summarum: było Optymistycznie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *