Graham Potter nowym menedżerem Chelsea

Fot. Twitter.com/FootyAccums

Chelsea dość niespodziewanie zakończyła pracę z Thomasem Tuchelem. Szybko jednak udało się znaleźć jego następcę. Został nim Graham Potter, do niedawna pracujący w Brighton & Hove Albion.

Zwolnienie Tuchela po przegranym meczu z Dinamem Zagrzeb zdziwiło wielu kibiców śledzących wydarzenia na angielskich boiskach. Wydawało się, że pomimo słabego startu sezonu szkoleniowiec cieszy się poparciem zarządu i dostanie czas na zażegnanie kryzysu w drużynie. Wskazywało na to przede wszystkim okno transferowe, które zostało w pełni przeprowadzone pod Niemca i jego upodobania taktyczne. Ostatecznie były trener Chelsea musiał spakować swoje rzeczy i opuścić centrale klubu.

Jak przekonują nas brytyjskie media, nie tylko wyniki zadecydowały o tym, że klub pożegna swojego trenera. The Telegraph podaje, że nowy właściciel klubu określał Tuchela jako koszmarnego w kontekście pracy z nim. Komunikacja między obiema stronami przebiegała bardzo topornie, a sam Niemiec zdawał się być niezbyt szczęśliwy z nowego kierownictwa.

Większy wpływ na to miała atmosfera w drużynie. Wielu piłkarzy było niezadowolonych z wyborów trenera i swojego czasu na boisku. Niektórzy nawet uważali, że inni piłkarze są przez szkoleniowca faworyzowani. Ostatecznie Todd Boehly zadecydował, że dalsza współpraca z Tuchelem nie ma sensu i chce znaleźć trenera, który na Stamford Bridge stworzy drużynę na lata.

Kimś takim okazał się Graham Potter. Były menedżer Brighton jest bardzo dobrze znany angielskim kibicom. Wszystko to z uwagi na swój bardzo atrakcyjny styl gry i wyniki ponad stan z drużyną znad kanału La Manche.

Potter jest dość unikalną jednostką na trenerskim rynku. Szkoleniowiec swoją karierę z prowadzeniem zespołu zaczynał w Szwecji. W 2011 roku podjął decyzję o przeprowadzce do nieznanego kraju i objęciu Östersund występującego wówczas na trzecim poziomie rozgrywkowym.

Tak odważna decyzja mu się opłaciła. Momentalnie odmienił postawę zespołu na boisku oraz struktury klubu tworząc z niego atrakcyjną dla oglądania i obserwowania drużynę. W kilka lat wywalczył awans do najwyższej klasy rozgrywkowej i zdołał nawet wygrać Puchar Szwecji. Uprawniło go to do udziału w Lidze Europy, gdzie niespodziewanie wyszedł z grupy. Jego rywalami były wtedy Athletic Bilbao, Hertha Berlin oraz Zorya Ługańsk. W fazie pucharowej trafił na Arsenal, ostatecznie przegrał dwumecz, jednak na Emirates pokazał się ze świetnej strony i jego ekipa pokonała gospodarzy 2:1. Po jego odejściu zespół zanotował znaczny regres. Obecnie występuje na drugim poziomie rozgrywkowym i grozi mu spadek na jeszcze niższy szczebel.

Sam Potter przeniósł się na wyspy, gdzie objął walijskie Swansea. Jego kultura pracy nie umknęła władzom lepszych drużyn i dość szybko przeniósł się do Brighton. To właśnie w ekipie Mew dał się poznać szerszej publiczności. Gdy dopasował zawodników do swojego stylu gry, wszystko zaczęło chodzić jak w zegarku i Mewy grały bardzo przyjemny dla oka futbol. Graham Potter został nawet w 2021 roku chwalony przez Pepa Guardiolę.

Takich słów z ust Hiszpana nie dostaje się codziennie, a ciężka praca Pottera zaowocowała kolejnym sportowym awansem. Todd Boehly chce oprzeć wizję swojego zespołu na pomysłach Pottera i zagwarantował mu pełne poparcie w jego decyzjach. Trener związał się ze stołeczną ekipą 5-letnim kontraktem, na mocy którego zarobi 60 milionów funtów. Staje się tym samym jednym z najlepiej zarabiających menedżerów piłkarskich.

Wraz z Potterem na Stamford Bridge przybyło czterech trenerów z Brighton oraz kierownik ds. rekrutacji. Za wykup wszystkich członków sztabu szkoleniowego Chelsea zapłaciła Brighton około 20 milionów funtów. Odprawa dla Tuchela, opłata dla Brighton oraz kontrakt Pottera sprawiają, że Chelsea na całą operację zmiany szkoleniowca wydała blisko 100 milionów funtów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *