A jednak Czesław Michniewicz!

fot. Andrzej Iwańczuk/East News

Gdy wydawało się, że to Adam Nawałka zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, nagle do gry wkroczyły nazwiska takie jak Szewczenko czy Michniewicz. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezary Kulesza postawił jednak na byłego trenera Legii Warszawa.

Michniewicza nie trzeba nikomu przedstawiać, 51-letni trener zastąpił na stanowiska trenera polskiej kadry Paulo Sousę, który postanowił zamienić reprezentację na brazylijskie Flamengo Rio de Janeiro. Po zwolnieniu ze stołecznego klubu 25 października pozostawał bez pracy. Pierwotnie ogłoszenia nowego trenera mogliśmy spodziewać się 19 stycznia, kiedy to miało miejsce posiedzenie zarządu PZPN. Wtedy wciąż faworytem był Nawałka, o czym również pisałem. Prezes Kulesza dał sobie jednak trochę więcej czasu na wybór najważniejszego nazwiska w polskiej piłce. Nie jest to pierwsze spotkanie obu panów. Współpracowali oni wcześniej w 2011 roku w Jagiellonii, gdzie prezesem był właśnie Kulesza.

Baraż z Rosją celem numer jeden

Nowy trener polskiej reprezentacji ma przed sobą trudny okres na przygotowanie się do meczu barażowego z Rosją, ponieważ ten odbędzie się już 24 marca w Moskwie. Jeżeli Polacy zwyciężą, zmierzą się w finale barażowym 29 marca w Chorzowie z lepszym z pary Szwecja-Czechy. — Mamy 52 dni, to jest bardzo dużo czasu. Ja i mój sztab musimy dobrze wykorzystać ten czas. Spotkamy się z zawodnikami, będziemy analizować przeciwnika — mówił na konferencji prasowej PZPN-u Michniewicz. Umowa z nowym trenerem została podpisana do końca 2022 roku, z opcją przedłużenia. W tym czasie Polacy rozegrają marcowe baraże do mistrzostw świata w Katarze, które rozpoczynają się w listopadzie oraz cztery czerwcowe kolejki Ligi Narodów. Wybór Michniewicza był i jest szeroko komentowany w mediach z powodu jego domniemanego udziału w największej aferze korupcyjnej w polskiej piłce sprzed 20 lat. Nie postawiono mu jednak żadnych zarzutów i nie został prawomocnie skazany. To jednak nie przekonuje wielu dziennikarzy, którzy drążą temat ujawniając kolejne powiązania Michniewicza z Ryszardem Forbrichem (pseudonim „Fryzjer”) w związku z ustawianiem meczów za czasów jego pracy w Amice Wronki (którego prezesem był Forbrich). Sprawa wielokrotnie wracała na pierwsze strony gazet po to, by zniknąć na kolejnych kilka lat. Teraz przy okazji wyboru Michniewicza na trenera polskiej kadry powraca. Sam zainteresowany jak i prezes PZPN-u odcinali się od tego tematu na oficjalnej konferencji prasowej. Niestety temat ten będzie jeszcze wracał jak boomerang i Michniewicz szybko się od niego nie odetnie. Niemniej życzę selekcjonerowi równie dobrych sukcesów z seniorskim zespołem jak z kadrą U-21.

 

Zdjęcia z tekstu zostały usunięte z przyczyn niezależnych od autora publikacji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *