Atom połączy polskich polityków?

Do premiera Mateusza Morawieckiego przekazany został apel podpisany przez czterech polityków o skrajnie odmiennych poglądach, reprezentujących największe obozy polityczne. Celem jest doprowadzenie do budowy sieci polskich elektrowni jądrowych.

Bezpieczeństwo energetyczne ponad podziałami

Pod wspólnym listem, mającym być zarzewiem współpracy na rzecz polskiego bezpieczeństwa energetycznego podpisali się; poseł Lewicy, Paulina Matysiak (związana z Partią Razem), poseł Konfederacji, Krzysztof Bosak (reprezentujący Ruch Narodowy), poseł PiS, Janusz Kowalski, (z Solidarnej Polski) i bezpartyjny poseł z ramienia Koalicji Obywatelskiej, Paweł Poncyljusz.

Prace nad stworzeniem sieci elektrowni jądrowych szacunkowo miałyby trwać od 3 do 5 kadencji sejmu. Porozumienie wszystkich największych stronnictw politycznych jest więc kluczowe, aby prace nie zostały przerwane wraz z ewentualną zmianą partii rządzącej.

„Jako uczestnicy zorganizowanej przez portal Energetyka24 eksperckiej debaty pt. ,,Pora na atom. Energia jądrowa dla Polski” zwracamy się z propozycją organizacji przez Pana Premiera spotkania z przedstawicielami wszystkich ugrupowań parlamentarnych w sprawie planu budowy w Polsce elektrowni jądrowych” – apelują politycy.

Wobec nacisków Unii Europejskiej na zamykanie polskich kopalń i silnej presji dekarbonizacyjnej konieczne jest poszukiwanie nowych rozwiązań, które pozwoliłyby na stworzenie przyjaznego dla środowiska mixu energetycznego. Atom według ekspertów mógłby mieć istotną rolę w skutecznym i bezpiecznym przemodelowaniu polskiej energetyki. Energia jądrowa jest tanim w produkcji i czystym źródłem energii, z której korzystają kraje na całym świecie. Odpady z jej produkcji zajmują niewiele miejsca i są składowane pod wodą, gdzie zmniejsza się ich radioaktywność. Jak podaje Centrum Informacji o Rynku Energii: ,,Odpady z amerykańskich elektrowni jądrowych z 60 lat zmieściłyby się w salonie handlowym Walmartu”.

Polacy przekonują się do atomu

Według przeprowadzonego w czerwcu tego roku badania opinii społecznej większość Polaków (49%) nie popiera idei budowy w Polsce elektrowni atomowych, a 39% jest za. W 2018 r. przeciwników atomu było o 5 punktów procentowych więcej, co oznacza, że Polacy stopniowo przekonują się do energii jądrowej. Największymi entuzjastami tego rozwiązania są wyborcy Konfederacji oraz Lewicy (aż 63% wyborców). Najwięcej przeciwników atomu jest wśród osób obojętnych politycznie, niezamierzających głosować i wyborców Szymona Hołowni. Statystycznie częściej niechętne dla szukania rozwiązań w atomie są kobiety, wśród których jedynie 1/4 ankietowanych uważa, że przejście na atom to dobry pomysł. Natomiast większość mężczyzn (55%) jest nastawiona entuzjastycznie wobec energii atomowej. Podobnie jak mężczyźni, większość młodych ludzi jest przychylna takim rozwiązaniom, co dobrze wróży dla przyszłych inwestycji pod tym kątem.

Głosy sprzeciwu

Idea budowy elektrowni atomowych ma wciąż swoich przeciwników. Należy do nich ruch Szymona Hołowni – Polska 2050, która zakłada bardzo ryzykowny wariant oparcia polskiej energetyki głównie na odnawialnych źródłach energii. Podobne poglądy na ten temat ma Partia Zieloni, czyli składowa Koalicji Obywatelskiej. Kolejnym wiodącym środowiskiem antyatomowym są politycy skupieni wokół Roberta Biedronia. Portal Energetyka24 szczególnie program nieistniejącej już Wiosny Biedronia opisywał jako skrajnie nierozsądny. Wymienione partie zakładają też radykalną dekarbonizację, a udział węgla w produkcji energii w Polsce to wciąż ponad 70%. Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu w Szwecji tamtejszy rząd (w którym zasiadają również Zieloni) zamknął elektrownie jądrowe, opierając się jedynie na odnawialnych źródłach energii. Doprowadziło to do kryzysu energetycznego w kraju i ściągania z polski ,,brudnej” energii węglowej, a Szwedów proszono, by nie używali urządzeń elektrycznych.

 

Pełna treść apelu polityków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *