Legwan zielony – Fantastyczne zwierzęta i jak je hodować #4 część 1

Fot. archiwum prywatne Andrzeja

Pies, kot, chomik, papuga, rybka w akwarium – wszyscy dobrze znamy te zwierzęta domowe. Jednakże sklepy zoologiczne, specjalistyczne giełdy czy osoby prywatne oferują sprzedaż także wielu innych, mniej popularnych gatunków. Są wśród nich gryzonie, gady, owady, a nawet… jeże. Bohaterami niniejszej serii będą właśnie mało znane zwierzęta domowe oraz ich posiadacze, którzy w wywiadach opowiedzieli o tych wyjątkowych pupilach.

Rozległą wiedzą i barwnymi anegdotami podzielił się ze mną Andrzej, współwłaściciel drukarni i miłośnik zwierząt. Wśród licznych, które posiadał, znalazł się także legwan zielony. Andrzej miał tak wiele do opowiedzenia, że postanowiłam podzielić nasz wywiad na dwie części.

Jakie gady hodowałeś? Co skłoniło cię do zakupu legwana?

Działo się to w 1996 roku, czyli w czasie, gdy w Polsce nie było ani Internetu, ani książek o tematyce terrarystycznej. Kiedy idziesz do sklepu zoologicznego i zauważysz tam ładną, uśmiechniętą małpkę, to po prostu nie możesz przejść obojętnie. Pierwszym gadem, którego kupiłem był właśnie legwan – malutka, zielona jaszczurka, która patrzyła zza szyby terrarium i mówiła: „weź mnie, weź mnie”. Młode osobniki mają bardzo intensywny kolor ciała, toteż legwan zwyczajnie spodobał mi się z wyglądu. Kupiłem więc to tajemnicze stworzenie, o którym prawie nic nie było wiadomo. Musiałem sam zdobywać niezbędną wiedzę. Dzięki legwanowi zapałałem pasją hodowlaną – w następnych latach stałem się właścicielem kameleona, gekonów lamparcich oraz gadów i płazów wodnych: żółwia czerwonolicego, żab i aksolotlów.

Jak wygląda życie legwana w środowisku naturalnym?

Legwan zielony wywodzi się z Ameryki Środkowej i Południowej. Można spotkać go także w Meksyku czy południowych rejonach Stanów Zjednoczonych, gdzie zaadaptował się jako nowy, przywieziony przez ludzi gatunek. W naturze zamieszkuje tropikalne lasy deszczowe, a dokładniej gęste korony drzew i zarośla, najczęściej nad rzeką lub jeziorem. Praktycznie nie schodzi na ziemię i preferuje przebywanie w wyższych partiach roślinnych. Jeśli już zejdzie z drzewa, to prawdopodobnie w celach rozrodczych. Od czasu do czasu zażywa też kąpieli w rzece. Potrafi bardzo dobrze pływać, a chcąc ukryć się przed licznymi naturalnymi wrogami, może przebywać pod wodą nawet kilkanaście minut. Niestety łatwo pada ofiarą drapieżników, ponieważ jego jedyna reakcja obronna polega na ucieczce i uderzaniu silnie umięśnionym ogonem. Na starość staje się niedołężny i wówczas nie ma już żadnych szans w starciu z przeciwnikiem.

Jaka jest średnia długość życia, a jaka średnia wielkość tego zwierzaka?

W naturze żyje przeciętnie 6 lat, w ogrodzie zoologicznym około 10. Mój dożył aż 13 lat, był to więc naprawdę imponujący wiek. Wielkość jego ciała również robiła wrażenie. Łącznie z ogonem miał około 1,5 m długości. Gdy sadzałem go sobie na ramieniu, to koniec ogona dosięgał połowy mojej łydki. Ważył wówczas kilkanaście kilogramów.

Czy u legwanów występują jakieś cechy charakterystyczne?

Takie cechy dotyczą na pewno rozpoznawania płci. Dorosłe samce różnią się od samic tym, że mają większy fałd skórny na podgardlu (łałok), większe i grubsze kolce na grzbiecie oraz bardziej uwydatnione pory udowe. Narządy płciowe legwanów są wewnętrzne, a więc niewidoczne. Dlatego też określenie płci u młodych osobników, bez przeprowadzenia odpowiednich czynności medycznych, jest wręcz niemożliwe.

Gdzie najlepiej kupić legwana?

Coraz częściej można je spotkać w sklepach zoologicznych. W większości są to jednak zwierzęta „po przejściach” – mają nieznane pochodzenie, a oprócz tego gorsze warunki życia i gorszą kondycję psychiczną od osobników trzymanych przez prywatnych hodowców. Swojego legwana kupiłem w sklepie zoologicznym. Niestety było to jeszcze w czasach, gdy gady odławiano ze środowiska naturalnego i nielegalnie sprowadzano do Europy. Prawdopodobnie więc i mój pochodził z przemytu. Obecnie takie praktyki są zakazane, a w tych rejonach świata, z których legwany pochodzą, istnieją hodowle. Zwierzęta te są rozmnażane i sprzedawane także w Polsce. Według mnie najlepiej zdecydować się na zakup właśnie z hodowli. Zawsze należy pamiętać, że legwan zielony jest zwierzęciem chronionym na mocy konwencji waszyngtońskiej, ograniczającej handel transgraniczny niektórymi gatunkami zwierząt. Dlatego sprzedawca powinien posiadać certyfikat CITES potwierdzający, iż zwierzę pochodzi z legalnego źródła.

Fot. archiwum prywatne Andrzeja

Czego potrzeba, aby rozpocząć hodowlę w domu?

Najlepiej byłoby stworzyć w terrarium środowisko jak najbardziej zbliżone do tego, w którym legwan żyje w naturze – umieścić gałęzie i rośliny, zapewnić dużą wilgotność i temperaturę w granicach 25-26°C. Ważną kwestią jest też oświetlenie emitujące promieniowanie ultrafioletowe. Zapewnić je może promiennik, który daje jednocześnie i światło, i ciepło. Ze względu na zamiłowanie legwanów do przesiadywania na drzewach, najdogodniejsze będzie pionowe terrarium. Na jego dnie stawiamy kuwetę z wodą, służącą za toaletę. Pod kuwetą warto umieścić matę grzewczą, która zapewni odpowiednią temperaturę wody. Mój legwan w ciągu swego życia mieszkał w dwóch terrariach, które zresztą samodzielnie zbudowałem. Oprócz tego wypuszczałem go na mieszkanie, żeby mógł sobie swobodnie pochodzić. Pamiętam, że uwielbiał słońce. Na podłodze zawsze szukał miejsca, na które przez okno padały promienie. Wówczas specjalnie otwierałem okna, żeby słońce świeciło mu bezpośrednio, a nie przez szyby.

A jak wyglądała jego dieta?

Legwany są roślinożerne, jednak młodym osobnikom można dodatkowo podawać też pokarm pochodzenia zwierzęcego – na przykład ugotowane na twardo jajko lub mączniaki. Z kolei do najbardziej zalecanych w diecie roślin należą: mniszek lekarski, lucerna, babka lancetowata i zwyczajna, liście roślin strączkowych, koniczyna, zioła (melisa, mięta, bazylia, kolendra), płatki kwiatów goździka, stokrotki oraz róży, liście krzewów i drzew owocowych, oraz niektórych drzew liściastych, takich jak morwa, klon, lipa, wierzba, akacja. Mój legwan uwielbiał smaki słodkie i mdłe – zajadał się arbuzem, melonem, truskawkami. Sporadycznie dawałem mu też ugotowany, nieosolony makaron, jednak trzeba z tym bardzo uważać, bo zwierzę może nabawić się niestrawności. Obecnie znawcy legwanów przestrzegają przed podawaniem pokarmu innego niż roślinny.

Czy trzeba hodować je pojedynczo, czy można w parach?

Jeśli zapewni się odpowiednie warunki, przede wszystkim dostatecznie duże terrarium, możliwe jest hodowanie więcej niż jednego osobnika. Na ogół jednak parę legwanów trzyma się razem tylko w celach rozrodczych. Wielkość dorosłych osobników (wspomniane 1,5 m długości) raczej zniechęca do hodowania kilku gadów równocześnie. Zdarza się zresztą, że nieodpowiedzialne, niezaznajomione ze specyfiką tego gatunku osoby zwracają zakupione zwierzę do sklepu, ponieważ nie mogą zapewnić mu dogodnych warunków życia.

Ciąg dalszy nastąpi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *