Nikt nie rodzi się bezdomnym

pixabayNa ulicy każdy jest równy. Nieważne, z jakiego powodu się tam znalazł. Ważne, by udało się przetrwać i wrócić do życia w społeczeństwie. 

Bezdomność to problem, z którym boryka się większość społeczeństw. Wciąż jednak niewiele wiemy na ten temat.  Encyklopedia PWN termin ten definiuje jako „zjawisko społeczne polegające na braku domu lub miejsca stałego pobytu gwarantującego jednostce, lub rodzinie poczucie bezpieczeństwa, zapewniającego schronienie przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i zaspokojenie podstawowych potrzeb na poziomie uznawanym w danym społeczeństwie za wystarczający”. Możemy tam również znaleźć podział bezdomności na trzy rodzaje – dobrowolną, spowodowaną przyczynami obiektywnymi lub wynikiem rozwoju cywilnego. Powodów bezdomności może być wiele. Są to np. własny wybór, rozpad rodziny, uzależnienia, brak zatrudnienia, przemoc wśród najbliższych, ucieczka lub wyjście z domu dziecka, czy szpitala psychiatrycznego, a także wiele innych.  Każda osoba bezdomna niesie ze sobą ogromny bagaż emocjonalny i historię, a każda sytuacja spowodowana jest indywidualnymi przeżyciami.

„Nikt nie rodzi się bezdomnym” to tytuł projektu licencjackiego Piotra Filipkowskiego. Film będzie można zobaczyć już w czerwcu na platformie YouTube. Ma on na celu ukazanie prawdziwego oblicza tego zjawiska społecznego i zmiany negatywnego wizerunku osób bezdomnych. O nich samych mówi on tak:

„Są to osoby, które znalazły się w błędnym kole. Chcą powrotu do społeczeństwa, ale są przez nie odrzucane. Dlatego też najczęściej ich jedyną motywacją do życia na ulicy jest alkohol. Jest to społecznie potępiane, przez co tworzy się wspomniana przez mnie pętla. Na ulicę trafiają ludzie z różnych powodów, nie zawsze jest to alkoholizm czy inny nałóg. Bezdomność często spotyka osoby wychodzące z domu dziecka, tracące pracę, eksmitowane z mieszkania, jak i również osoby, które wyszły z więzienia. Sytuację pogłębia dodatkowo kryzys wywołany przez COVID 19”.

Według danych Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej z 2019 roku, w Polsce ponad 30 tys. osób zarejestrowanych jest jako bezdomne. To o 3 tys. mniej niż dwa lata wcześniej. Nie znaczy to jednak, iż liczba osób bezdomnych spada. Po pierwsze, nie każdy z nich figuruje w systemie. Po drugie, pandemia negatywnie wpłynęła na życie całego społeczeństwa, także ludzi pozbawionych dachu nad głową. Obecnie bezdomnym trudniej znaleźć nocleg, gdyż z powodu wirusa zamknięto większość noclegowni. Pomoc społeczna ma przez obecną sytuację związane ręce. Na pomoc ludzi również trudniej im liczyć, gdyż większość boi się zarażenia. Co więcej, sporo bezdomnych właśnie z powodu koronawiurusa znalazło się na ulicy. Powodem tego są np. bankructwa firm i utrata dochodów, brak możliwości opłacenia mieszkania czy utrudnienia w otrzymaniu mieszkania komunalnego lub wsparcia finansowego. Bezdomnych jest więc coraz więcej, a pomocy coraz mniej.

Warto pamiętać, iż każda z tych osób, którą mijamy codziennie, niesie ze sobą ogromny bagaż doświadczeń. Zamiast pogardy i złości wobec proszących o pomoc, wyraźmy więc zrozumienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *