Kajko i Kokosz przejmują Netfliksa!

Kajko

fot. Netflix

Najpierw „Ranczo”, teraz „Kajko i Kokosz”. Netflix ogłosił, że w 2021 r. na ich platformie pojawi się serial animowany o bohaterach jednego z najbardziej znanych polskich komiksów. Informacja jest tym ciekawsza, że autorem komiksu jest Janusz Christ – nieżyjący już mieszkaniec Sopotu.

Kto nie słyszał o przygodach dwójki odważnych słowiańskich wojaków, Kajko i Kokosza? Seria komiksów, która zadebiutowała dobre 50 lat temu, dokładniej w 1972 r., w „Wieczorze Wybrzeża”, ma miano kultowej. Wychowało się na niej pokolenie naszych rodziców, wujków i cioć. Wydawany przez 20 lat (a od 2016 r. ponownie) tytuł stał się tematem filmów, gier czy nawet spektakli, ale nigdy nie zbliżały się jakością do dzieł spod ręki Christy. Szczególnie dzieło wypuszczone na ekrany kin w 2005 r. okazało się wpadką…

Zmienić to ma produkcja warszawskiego studia EGoFilm. Ewelina Gorodziejuk, showrunnerka i pomysłodawczyni serialu, zapowiada, że serial będzie realizowany w całości z powodu potencjału drzemiącego w materiale źródłowym oraz chęci upamiętnienia autora. Każdy odcinek ma opowiadać inną historię, ale skupiać będą się na tym samym – walce Kajko i Kokosza z oddziałami Zbójcerzy dowodzonymi przez Krwawego Hegemona. Celem złoczyńców jest przejęcie władzy w Mirmiłowie. Na ekranach ujrzymy wszystkie ważne komiksowe postacie, jak chociażby towarzyszącego głównym bohaterom smoka Milusia czy księcia Mirmiła.

Kajko

fot. Fundacja Kreska

Plany stworzenie serialu pojawiły się już dwa lata temu, ale dopiero teraz stało się to faktem. Zadanie nie będzie proste. Jak mówi autor projektów postaci, Sławomir Kiełbus, animowanie nieruchomego komiksu sprawia wiele trudność. Projektant zmuszony jest do rozrysowania nowych ekspresji twarzy czy pełnych obrotów postaci, które nie były uwzględnione w papierowych wydaniach. Mimo wszystko kreska ma mocno nawiązywać do klasyka, szczególnie że osoby pracujące przy netfliksowej produkcji osobiście są wielkimi fanami twórczości sopocianina.

Janusz Christa nie jest jedynym trójmiejskim akcentem. Muzykę do serialu skomponuje Stefan Wesołowski. Muzyk, który pochodzi z Gdańska i którego ścieżka dźwiękowa do filmu „Listen to Me Marlon” była nominowana do nagrody BAFTA. Netflix coraz mocniej otwiera się na polskie filmy oraz seriale, w tym wypadku mamy promocję nie tylko nowego dzieła, ale i klasyka naszej historii. Podwójnie naszej – polskiej i trójmiejskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *