Wszędzie dobrze, ale w domu najnudniej – jakie ciekawe miejsca można nadal odwiedzać?

Kina, muzea, teatry i kawiarnie zamknięte. Restauracje obsługują tylko na wynos. Wszystkie Twoje ulubione „miejscówki” są niedostępne? Nie łam się! To nie powód, aby zadekować się w domu i zapomnieć o spotkaniach z przyjaciółmi! Są jeszcze w Trójmieście atrakcyjne miejsca, które Ty i Twoi znajomi możecie odwiedzać bez ograniczeń (bo znajdują się, chociażby na łonie przyrody) i takie, w których należy przestrzegać podstawowych zasad sanitarnych, a to nie powinno Wam przeszkodzić w czerpaniu radości ze wspólnie spędzanego czasu. Przedstawiam Wam 7 miejsc, które są najbardziej rozpoznawalne i sama chętnie je odwiedzam.

1. Park Oliwski 

Jedna z większych atrakcji turystycznych Gdańska. Przepiękny park, którego historia sięga połowy XVI wieku, kiedy to stacjonujący w klasztorze w Oliwie cysterscy mnisi (przybyli tam w roku 1186) założyli ogród użytkowy. Zajmuje powierzchnię 11,3 ha. Poza wieloma gatunkami roślin odnajdziemy w nim również Staw Łabędzi, Palmiarnię, Szklarnię, dwa ogrody botaniczne oraz altanę, szczególnie umiłowaną przez młode pary pozujące tam podczas sesji ślubnych. Przez całą zimę wieczorem uruchamiana jest w parku iluminacja — porozwieszane na drzewach i krzewach światełka, które tworzą magiczny nastrój. Park Oliwski to miejsce idealne nie tylko dla turystów czy pasjonatów botaniki, ale również dla każdego, kto ma ochotę na spacer po pięknym, zabytkowym terenie i kontemplację niezwykłych dzieł Matki Natury.

2.Molo w Sopocie 

Mało kto wie, że jest to najdłuższe molo nad Morzem Bałtyckim. Znajduje się w centrum kurortu i stanowi jedną z wizytówek Sopotu. Składa się z części lądowej i drewnianej. Część lądowa to duży plac, na którym mieszczą się zabytkowa fontanna, latarnia morska z punktem widokowym, muszla koncertowa oraz obiekty małej gastronomii. Zimą na placu tworzone jest sztuczne lodowisko. Część drewniana to główny pomost oraz pokłady dolne i pokład boczny, do których mogą przybijać statki  pasażerskie. Molo to doskonałe miejsce na spacer, podziwianie lokalnych krajobrazów i zaczerpnięcie morskiego powietrza bogatego w jod. Warto pamiętać, że obecnie, w przeciwieństwie do sezonu letniego, wstęp na molo jest bezpłatny.

3. Bulwar Nadmorski im. Feliksa Nowowiejskiego w Gdyni 

Najpopularniejszy w Gdyni trakt spacerowy o długości 1,5 km został oddany do użytku w 1969 roku. Ciągnie się od plaży w Śródmieściu do Polanki Redłowskiej. Na jego terenie znajduje się wiele atrakcji — ścieżka dla rowerzystów i rolkarzy, oddzielna ścieżka dla biegaczy, siłownia zewnętrzna, plac zabaw, restauracja Barracuda, Browar Port Gdynia, a w sezonie także punkty gastronomiczne. Jeszcze teraz, w listopadzie, można tam kupić aromatyczną kawę lub rozgrzewającą herbatę na stoisku Bike Cafe. Oczywiście nie brakuje ławek stworzonych do odpoczynku, relaksu z książką lub zażywania kąpieli słonecznych. Bulwar ma właściwie dwie równolegle biegnące części — szeroką, bogatą w wyżej wymienione udogodnienia i wąską, po zewnętrznej stronie falochronu, blisko brzegu morskiego. Można się do niej przedostać po drabinkach umieszczonych w murze. Obie są świetne na spacery i wdychanie świeżej bryzy. Bulwar nadaje się na długie, spokojne wędrówki, uprawianie rozmaitych sportów — biegania, nordic walking, ćwiczeń na siłowni, jazdy na rowerze, rolkach, deskorolce lub hulajnodze, a nawet jogi na trawie. Jego wielofunkcyjność sprawia, że każdy miło spędzi tam czas.

4. Skatepark przy al. Marszałka Piłsudskiego w Gdyni

Niedaleko Bulwaru, w samym centrum Gdyni od 2014 roku znajduje się ulubione miejsce fanów deskorolki, rolek i BMX-ów. Cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem młodych ludzi, którzy na schodach, poręczach i murkach mogą wykonywać imponujące triki i akrobacje. Najatrakcyjniejszym elementem skateparku jest ogromny „bowl” dla posiadaczy BMX-ów. Nawet jeśli tak jak ja, zupełnie nie opanowałeś jazdy na deskorolce, a co dopiero wykonywania na niej jakichś akrobacji, obserwowanie i dopingowanie skaterów to również ciekawa alternatywa dla siedzenia w domu.

5. Lodowisko w Hali Olivia 

Pozostając w wątku sportowym, nie sposób zapomnieć o największym w Trójmieście lodowisku, gromadzącym co roku rzesze miłośników jazdy na łyżwach. Sprawdziłam, że od 14 listopada będzie ono znowu czynne. Wprawdzie tylko w weekendy i święta, ale to właśnie dni, kiedy wolnego czasu mamy najwięcej i najłatwiej jest umówić się z przyjaciółmi na wspólny wypad na ślizgawkę. Jeździć będzie można w siedmiu turach czasowych, przez godzinę. Wstęp na lodowisko kosztuje 20 złotych, a wypożyczenie łyżew 10. Więcej informacji znajdziesz tutaj:

http://stoczniowiec.org.pl/slizgawki/aktualnosci/aktualnosci/813/znamy-termin-popularnych-slizgawek-w-hali-olivia-w-sezonie-20202021

6. Ogród zoologiczny w Gdańsku – Oliwie 

Największego ogrodu zoologicznego w Polsce, działającego od 1954 roku, nikomu nie trzeba chyba reklamować. Jeśli pochodzisz spoza Trójmiasta, a nie byłeś jeszcze w Oliwskim Zoo, musisz koniecznie to nadrobić! Z zoo chyba nikt nie wyrasta, prawda? Tym bardziej, że wciąż pojawiają się tam nowe zwierzęta, jak chociażby urocza kocica arabska, którą możesz lepiej poznać tutaj:

https://zoo.gda.pl/blog/nowy-mieszkaniec-gdanskiego-zoo

Znajdziesz tam ponad 150 gatunków zwierząt zamieszkujących wybiegi i pawilony na obszarze 125 ha, a prócz tego sklepik z pamiątkami, park linowy (czynny w sezonie) oraz punkty gastronomiczne. Trzeba tylko pamiętać o nałożeniu maseczki, utrzymaniu dystansu od innych zwiedzających oraz o tym, że pawilony są zamknięte, a działalność gastronomii ograniczona. Mimo to, w zoo można spędzić dobrych kilka godzin i wrócić stamtąd bogatszym o wiedzę oraz wspaniałe zdjęcia.

7. Wojskowy Cmentarz Francuski przy ul. Powstańców Warszawskich w Gdańsku – Suchaninie 

Jest to miejsce mało znane, za to bardzo malownicze. Na dwuhektarowej powierzchni cmentarza złożono szczątki blisko 1500 obywateli Francji, głównie jeńców wojennych, którzy zmarli na terenie Polski.  Są wśród nich także Algierczycy. Ich groby oznaczono muzułmańskimi stelami, natomiast groby francuskie zdobią białe krzyże. Na każdym widnieje napis „Mort pour la France” – „Poległ za Francję”. To miejsce interesujące  i pobudzające do refleksji.

Jak widać, Trójmiasto obfituje w ciekawe miejsca, które pomimo trwającej epidemii możemy odwiedzać bez ograniczeń (no prawie). Czas więc, abyś zebrał znajomych i zaplanował, która z moich propozycji zastąpi Wam najbliższe spotkanie na czacie grupowym Messengera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *