Raz na ludowo

 

Niezwykła wystawa, która przenosi widza w świat folkloru. Prowadzi go od typowo ludowej sztuki do folku, czyli jej współczesnej odsłony. 

Wystawa zorganizowana przez Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku dostępna była od 9 października do 6 listopada br., w Ratuszu Staromiejskim. Centra i instytucje kultury były tego dnia otwarte po raz ostatni przed wprowadzeniem restrykcji. Mimo to organizatorzy postanowili jednak umożliwić podziwianie wystawy. Aktualnie przeniosła się do ona sieci i jest dostępna na Facebooku Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Można obejrzeć ją poprzez wirtualny spacer wokół eksponatów. Rolę przewodniczki po internetowej wystawie przyjęła jej kuratorka, Agnieszka Domańska.  

Wystawę zaczynamy od prezentacji tańca zwanego Starą Babą, wyświetlanej na ekranie telewizora, tuż przy wejściu. Pochodzi on z regionu kurpiowskiego, we wschodniej części PolskiNastępnie przenosimy się na Pomorze. Obok zdjęć regionalnych zespołów ludowych, zarówno tych archiwalnych, jak i wykonanych współcześnie, znajdują się eksponaty. Zwiedzający z bliska mogą zobaczyć stroje kociewskie oraz kaszubskie, np. oryginalny damski czepiec. Mówiąc o folklorze kaszubskim, nie można pominąć niezwykłych instrumentów, które znalazły się na wystawie. Są wśród nich diabelskie skrzypce, burczybas, harmonia HOHNER, rzępiel oraz tradycyjne skrzypce. Obok instrumentów ustawiono kolejne kostiumy ludowy. Znajdujący się tam strój borowiacki był noszony przez mieszkańców Borów Tucholskich. Wyróżnia się pięknym haftem, utrzymanym w kolorystyce żółci i brązu.  

Oprócz folkloru regionalnego na wystawie znalazły się elementy ogólnopolskie. Zwiedzający mogą przeczytać opisy tradycji weselnych, np. charakterystycznych tańców lub butów roboczych, w których pod oknami tańczyli biesiadnicy niezaproszeni na uroczystość. Wystawa porusza także temat dwóch najsławniejszych Państwowych Zespołów Pieśni i Tańca, „Mazowsza” oraz „Śląska”. Na ekranach dwóch telewizorów możemy podziwiać historie powstania obu grup. Niektóre prezentowane nagrania pochodzą z archiwów Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Oprócz tego wyświetlane są tam fragmenty z aktualnego repertuaru zespołów. Na ścianach wiszą zaś zdjęcia z filmu „Żona dla Australijczyka”, w którym wystąpił zespół „Mazowsze”. Oprócz doświadczeń wizualnych goście mogli posłuchać także reportażu o zespole „Śląsk” oraz rozmowy Jana Ciszewskiego z dyrektorem Stanisławem Hadyną i członkiem grupy Józefem Piernikiem. Udostępniono także rozmowę z Tadeuszem Sygietyńskim, dyrektorem „Mazowsza”, przeprowadzo po zakończeniu tournée we Francji. Obie ścieżki dźwiękowe pochodzą z Narodowego Archiwum Cyfrowego. NA wystawie można było również posłuchać, niezwiązanych już z zespołami, „Oberków w Karczmie” Karola Namysłowskiego i „Oblekońskiego Oberka” Polskiej Kapeli Ludowej Feliksa Dzierżanowskiego. Ostatnią atrakcją wystawy była możliwość odsłuchania melodii łączącej w sobie krakowiaka i twista.  

Elementem dopełniającym całą ekspozycję jest publikacja „Raz na ludowo. Od folkloru tanecznego do folku. „Książkę tworzą teksty sześciu autorów, będących etnografami, tancerzami i regionalistami z różnych części kraju. W środku znajdziemy zdjęcia i ciekawe teksty, dotyczące regionu pomorza oraz transformacji zachodzących w polskiej kulturze ludowej. Książkę można nabyć księgarni internetowej Nadbałtyckiego Centrum Kultury. Oprócz tego na Facebooku NCB można obejrzeć osiem filmów reportażowych na temat folkloru Pomorza, które powstały w ramach wystawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *