Mikkel Bech sportowcem roku w Trójmieście

Mikkel Bech zwyciężył w plebiscycie Sportowiec Roku 2018 / fot. Wybrzeże Gdańsk

Mikkel Bech – kapitan Gdańskiego Wybrzeża, został wybrany sportowcem roku 2018 w Trójmieście. Kilkunastoma głosami pokonał trenera Lechii, Piotra Stokowca. Duńczyk jest pierwszym żużlowcem, któremu udała się ta sztuka. Zapraszamy na krótkie przybliżenie postaci zwycięzcy plebiscytu.

Mikkel Bech urodził się w Naestved w Danii. Pierwsze kroki w speedwayu stawiał w 2007 roku. Cztery lata później święcił już sukcesy: zdobył dwa srebrne medale w Indywidualnych Mistrzostwach Europy Juniorów. W Polsce jeździł m.in. w klubach z Zielonej Góry, Rybnika, Gniezna. Do tego może się pochwalić występami w ojczyźnie oraz Anglii i Szwecji. Mikkel drużynowo zdobył złoty medal w Mistrzostwach Świata Juniorów. Do ekipy znad morza trafił jako wolny zawodnik. Jego zatrudnienie było strzałem w dziesiątkę. Duńczyk w Gdańsku jeździ już drugi rok i przyznaje, że nie chce zmieniać otoczenia. Swoją jazdą i walecznością na torze rozkochał w sobie fanów Wybrzeża. Wygrana w plebiscycie na sportowca roku jest ukoronowaniem sympatii, jaką darzą duńskiego zawodnika kibice.

Bez wątpienia obecna edycja była jedną z najciekawszych i emocjonujących w historii plebiscytu portalu trójmiasto.pl. By wyłonić zwycięzcę, komisja musiała przeliczyć ponad dwadzieścia tysięcy głosów. – Czuje się zaszczycony, że zostałem wybrany Sportowcem Roku w Trójmieście, wystartowało w nim tak wielu wspaniałych sportowców i trenerów, więc tym bardziej jestem dumny z tego osiągnięcia – powiedział nam triumfator.

W całej historii plebiscytu nigdy różnice między pierwszym, a drugim kandydatem nie były tak małe. Kapitan Wybrzeża zdobył jedynie 14 głosów więcej od Piotra Stokowca, ojca sukcesu Lechii w bieżącym sezonie ligowym.  – Gdy byłem młodszy grałem w piłkę, dziś również lubię obejrzeć jakiś mecz gdy tylko znajdzie się taka okazja. Nie śledzę wyników Lechii, ale sprawdzę ich miejsce w tabeli raz na jakiś czas. Panu trenerowi gratuluję sukcesu – dodał.

Mikkel jest pierwszym żużlowcem, który został wybrany trójmiejskim sportowcem roku. Wcześniej na podium stawali Krystian Pieszczek (w 2013) i Oskar Fajfer (w 2016), jednak im nie udało się zwyciężyć. To z pewnością spora dawka motywacji w przygotowaniach do sezonu. Można pokusić się też o stwierdzenie, że Duńczyk zapisał się w kartach historii Wybrzeża. – Plany na sezon mam cały czas niezmienne, tej zimy pracuje bardzo ciężko. Tak jak nigdy wcześniej, na pewno doda mi to motywacji gdy treningi będą cięższe i podczas nadchodzącego sezonu – skwitował nasz kapitan.

Żużlowiec zyskał także rozgłos wśród mieszkańców. Wielu zapewne nie interesuje się speedwayem, jednak takie osiągnięcie na tle innych, bardziej znanych i popularnych dyscyplin to dobra promocja, która może przyciągnąć nowych fanów na stadion. – Mam nadzieje, że mój sukces przyciągnie nowych kibiców. Początek poprzedniego sezonu był dobry w naszym wykonaniu, jednak gdy wyniki były gorsze, spadała też frekwencja na trybunach. Mam nadzieje, że ten rok będzie bardziej owocny i wiem, że siła tego zespołu pozwoli nam zdobyć wysoką pozycję w tabeli – przyznał Duńczyk.

Zgodnie z tradycją plebiscytu, nagroda zostanie wręczona podczas pierwszego domowego spotkania. W przypadku Wybrzeża będzie to pierwszy weekend kwietnia, o ile pozwoli na to pogoda. – Decyzji o tym co zrobię z nagrodą jeszcze nie podjąłem, póki co nie wiem nawet co to jest (śmiech), zastanowię się gdy otrzymam ją w kwietniu” – podsumował żużlowiec.

Mikkelowi życzymy spokojnych przygotowań do sezonu i czekamy na pierwsze spotkanie, a co za tym idzie –start rozgrywek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *