Pomidorowe zawijasy

Sesja dla wielu z nas to czas odkrywania siebie na nowo. Dowiadujemy się wówczas, ile materiału jesteśmy w stanie przyswoić w ciągu jednego dnia, jak dobrzy jesteśmy w sprzątaniu i tym podobne. Dlaczego by więc nie odkryć w sobie kulinarnej smykałki? Jeśli zawsze przerażała was wizja przygotowywania ciasta drożdżowego (zupełnie jak mnie), to poniżej przedstawiam przykład, jak można się z nim oswoić.

 

zawijasy

Do przygotowania zawijasów nie potrzeba wiele:

– 15 g świeżych drożdży

– ok. 200 ml ciepłego mleka

– 300 g mąki

– łyżeczka soli

– 2 łyżki roztopionego masła

– 125 g posiekanej mozzarelli

– koncentrat pomidorowy

– bazylia

– opcjonalnie trochę startego sera

W małej misce mieszamy drożdże i cukier, dolewamy 90 ml ciepłego mleka. Odstawiamy na kilka minut, aż drożdże się spienią. W dużej misce mieszamy mąkę i sól. Dodajemy mozzarellę, ja kupiłam taką posiekaną; te w kulce trudno drobno pokroić, a i czas się zaoszczędza. Dodajemy roztopione masło, drożdże i tyle mleka, aby powstało delikatne ciasto. Mleko radzę dolewać w umiarkowanych ilościach, żeby nie zrobiło się małe bagienko. Powinno wyjść miękkie, nieprzylepiające się do rąk. Ciasto wykładamy na oprószony mąką blat i wyrabiamy przez ok. 10 minut. Formujemy kulę i przekładamy ją do wysmarowanej oliwą miski, żeby ciasto się nie przykleiło.

Teraz mamy czas, by uspokoić nasze sumienie, bo ciasto musi urosnąć, a będzie potrzebowało ok. 2 godzin. Polecam zajrzeć do notatek na egzamin.

Po tym czasie wykładamy ciasto na blat i rozwałkowujemy na prostokąt o grubości kilku milimetrów. Smarujemy go koncentratem pomidorowym, posypujemy bazylią + dodatkowo serem (1). Możemy użyć także innych przypraw czy dodatków, przykładowe to oregano, parmezan lub bardzo drobno posiekane pieczarki.

Rolujemy ciasto i zawijamy w papier do pieczenia. Wkładamy je do zamrażalnika na 5-7 minut, lub do lodówki na 15 minut, by stwardniało i dało się bezproblemowo pokroić. Po wyjęciu odwijamy rulon z papieru. Kroimy go na plastry, które układamy na blasze wysmarowanej tłuszczem (2,3). Ja wykorzystałam resztę roztopionego masła.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 C z termoobiegiem. Pieczemy 20-25 minut, aż nasze zawijasy się zarumienią.

Najlepiej smakują na ciepło.

P1010266

zawijasy3

Smacznego!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *