NarciarSKI Zakątek #12 Dublet Krafta, Żyła z brązowym medalem!

Piotr Żyła - brązowy medalista Mistrzostw Świata | T. Mieczyński, skijumping.pl

Piotr Żyła – brązowy medalista Mistrzostw Świata | T. Mieczyński, skijumping.pl

Piotr Żyła zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata na dużej skoczni w Lahti! Widowiskowy, niezwykle emocjonujący konkurs, okraszony był wielką ilością dalekich skoków i fantastyczną walką w końcówce. Mistrzem ponownie został Austriak Stefan Kraft. Pozostali trzej Polacy – Kot, Stoch i Kubacki – kolejno zajęli miejsca od szóstego od ósmego.

Brak jakiegokolwiek biało-czerwonego medalu na skoczni normalnej został odebrany z lekkim niedosytem. Oczekiwania przed zawodami na dużym obiekcie rosły z każdą chwilą, a bardzo dobre treningi w wykonaniu naszych skoczków tylko napędzały całą machinę medalowych pragnień. Grono kandydatów do podium powiększyło się za sprawą Norwegów, którzy w treningowych próbach udowadniali swoją klasę. Podczas konkursu napięcie – zgodnie z planem – sięgnęło zenitu. Widzowie mieli szczęście oglądać nieprawdopodobny popis latania w wykonaniu najlepszych skoczków świata, z polskim happy-endem na koniec. To były zawody godne Mistrzostw Świata.

Podium konkursu | T. Mieczyński, skijumping.pl

Podium konkursu | T. Mieczyński, skijumping.pl

Genialna walka o zwycięstwo zakończyła się triumfem Stefana Krafta. Lider austriackiej kadry prowadził po pierwszej serii, a w drugim skoku wytrzymał ciśnienie i wylądował odpowiednio daleko, by do złota z normalnej skoczni, dołożyć kolejny krążek najcenniejszego kruszcu. Srebrny medal znów trafił do rąk Andreasa Wellingera. Niemiec po raz kolejny skakał świetnie, ale musiał uznać wyższość starszego rywala. Dla obu zawodników to trzecia wizyta na podium w trakcie mistrzostw. Obaj brali udział w konkursie drużyn mieszanych, ale tam zamienili się miejscami – Niemcy zdobyli złoto, a Austriacy srebro.

Kto po konkursie na mniejszym obiekcie spodziewałby się, że Piotr Żyła będzie w stanie wdrapać się na podium? Zapewne niewiele było takich osób. Wiślanin wspiął się jednak na wyżyny swoich umiejętności i wyskakał brązowy medal, co jest dla niego największym osiągnięciem w długiej już karierze. Ulubieniec polskich kibiców po pierwszej próbie zajmował szóstą lokatę, ale w drugiej oddał prawdopodobnie jeden z najlepszych skoków w życiu. Jako jedyny z całej stawki pofrunął za rozmiar skoczni i przesunął się na trzecie miejsce! Kilka minut po zakończeniu zawodów ujrzeliśmy wspaniały obrazek. Szczęśliwy Żyła popłakał się z radości.

Polski medalista wydarł wręcz brązowy krążek Andreasowi Stjernenowi. Norweg wygrał dwa wtorkowe treningi, był drugi w kwalifikacjach, a przed finałową rundą zajmował upragnioną trzecią pozycję. Oddał dwa dalekie, świetnie stylowo skoki, lecz było to za mało, by wyprzedzić Żyłę! Różnica między tą dwójką wyniosła zaledwie 0.6 pkt! Za plecami norweskiego zawodnika znalazł się jego rodak Anders Fannemel. Filigranowy skoczek miał już jednak większą stratę do czołowej czwórki, aczkolwiek zaimponował w drugiej serii, awansując na miejsce piąte z dziesiątego.

Kolejne trzy lokaty zajęli pozostali trzej reprezentanci Polski. Szósty był Maciej Kot, siódmy Kamil Stoch, a ósmy Dawid Kubacki. Po pierwszej rundzie Stoch i Kubacki znajdowali się bardzo blisko podium, ale drugie słabsze próby zepchnęły ich w klasyfikacji. Warto odnotować, że Kot poprawił się w finałowej serii, przeskakując sześciu rywali. Miniony konkurs okazał się absolutnie najlepszym w historii występów Polaków na Mistrzostwach Świata. To znakomity prognostyk przed sobotnim konkursem drużynowym.

Czołowa piętnastka konkursu: 1. Kraft 2. Wellinger 3. Żyła 4. Stjernen 5. Fannemel 6. Kot 7. Stoch 8. Kubacki 9. P. Prevc 10. Tande 11. Hayboeck 12. Forfang 13. Eisenbichler 14. Ammann 15. Ito

Najwybitniejsi skoczkowie świata zafundowali wszystkim kibicom to, co w tym sporcie jest najlepsze. Nie brakowało, pięknych stylowo, wspaniałych, dalekich skoków. Emocji było co niemiara. Brązowy medal Żyły jest jego ogromnym sukcesem. W sobotę ostatni akcent mistrzowskich zmagań w Lahti. Zaplanowano konkurs drużynowy, w którym Polacy będą głównymi faworytami. Nie będzie łatwo – świetnie skaczą Norwegowie, a nie można zapominać o Niemcach czy Austriakach. Szansa na złoto naprawdę jest spora!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *