Lady Pank nieustannie w formie

fot. Karolina Misztal

fot. Karolina Misztal

W sobotę, 3 października, tysiące rockowych serc biło na Placu Dwóch Miast dla jednego zespołu. Na półmetku trasy The Best Of, sceną gdańsko-sopockiej Ergo Areny rządzili muzycy Lady Pank.

fot. Karolina Misztal

fot. Karolina Misztal

Najwierniejsi wielbiciele twórczości grupy wypełniali trybuny Ergo Areny na długo przed planowanym rozpoczęciem koncertu. Ten, poprzedzała kilkuminutowa prezentacja na temat bezpieczeństwa przeciwpożarowego w mieszkaniach. Podekscytowani fani nie zwracali jednak na nią większej uwagi coraz głośniej domagając się rozpoczęcia muzycznej uczty.

Kilka minut po 19 rozpoczęły ją dźwięki „Kryzysowej narzeczonej”. Euforia, którą wyzwoliła, towarzyszyła fanom przez cały wieczór. Wieczór, który był podróżą przez największe hity niekwestionowanej legendy polskiego rocka.

Na setliście nie mogło zabraknąć więc numerów takich jak:  „Zamki na piasku”, „Vademecum skauta”, „Fabryka małp”, „Zostawcie Titanica”, „Tańcz głupia, tańcz” czy „Sztuka latania”. Wszystkie wykonane z taką samą energią, okraszone pobudzającą perkusją i znakomitymi solówkami gitarowymi. W tym samym rockowym rytmie artyści zaprezentowali ballady „Stacja Warszawa” i „Zawsze tam gdzie ty”.

Kiedy muzycy zniknęli ze sceny, tłum słuchaczy nie bacząc na panującą wokół atmosferę ruszył ku wyjściom. Zdecydowana większość została licząc na gorący bis. Chwila oczekiwania opłaciła się. Muzycy z Januszem Panasewiczem na czele wrócili na scenę wzbudzając euforię i oklaski na kolejne kilka minut show.

fot. Karolina Misztal

fot. Karolina Misztal

Wczorajszy koncert udowodnił, że Lady Pank mimo tego, iż na scenie święci tryumfy od ponad 30 lat nie zwalnia tempa i jeszcze długo się nie wypali.  Muzyka zapisana od lat w wielu sercach trafia bowiem do kolejnych pokoleń, co doskonale obrazował ostatni koncert. Wśród fanów radośnie podskakiwały w rytm hitów zarówno kilkuletnie dzieci, młodzież jak i starsze pokolenie. Wszyscy tworząc z całych sił „jeden ciepły krzyk”. Klimat wieczoru nie skończył się wraz z ostatnimi dźwiękami „Nana”. Hity Lady Pank towarzyszyły na ustach fanów jeszcze  długo po opuszczeniu Ergo Areny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *