Naprawdę gorący wieczór – Kuban w Wydziale Remontowym

W sobotę (9 maja) w Wydziale Remontowym zrobiło się naprawdę gorąco! A to za sprawą młodego, zdolnego rapera. Mowa oczywiście o Kubanie, który wczorajszego wieczora wyszedł na scenę gdańskiego klubu i oczarował całą zgromadzoną publiczność.

W sobotni wieczór, pod Wydziałem Remontowym i w środku, zaczęły gromadzić się rozentuzjazmowane tłumy fanów Kubana. Mimo, że koncert był limitowany (jedynie 200 biletów), ledwo starczyło miejsca dla wszystkich.

Gości przed wejściem gwiazdy wieczoru rozgrzał Edzio – raper z Gdańska. Zagrał kilka swoich kawałków (m.in „Wiara, nadzieja, miłość”), remixów, a na koniec zrobił wszystkim niespodziankę, zapraszając na scenę zaprzyjaźnionego feestyle’owca Hamstera. Razem dali pokaz swoich umiejętności. Mimo, że na pewno większość osób przyszło usłyszeć Kubana, przy freestyle’ach Edzia tłum bawił się przednio. Po jego koncercie nikt nie ruszył się z miejsca. Wszyscy niecierpliwie wyczekiwali kolejnego występu, a w tym czasie o ich rozrywkę zadbał Dj Serio.

Processed with VSCOcam with b1 presetKuban wszedł na scenę mocno spóźniony, jednak szybko zrekompensował wszystkim swoją niepunktualność. Na początek fani usłyszeli utwór promujący trasę koncertową Tour of the year, w którym wystąpili również: VNM, Kuba Knap i W.E.N.A. Następne w kolejce były  „Brednie” – jeden z najbardziej znanych kawałków rapera z płyty „Co za mixtape” oraz „Dobzi ludzie” – Nikomu nie trzeba było przypominać kultowego teksu po słowach – Znasz Kubana?. Raper nie kazał również długo czekać na swój (ostatnimi czasy) największy hit „Mała Mi”, który nagrał na bicie producenta ESSEX. Zgromadzona publiczność znała wszystkie teksty, więc artysta nawet nie musiał szczególnie starać się o ich czynny udział i zainteresowanie.

Przez cały koncert Kuban dawał z siebie 100%, a energia bijąca ze sceny była ogromna. W pewnym momencie w klubie zrobiło się naprawdę duszno – Czy Wam też jest tak gorąco? To pewnie przez nas! – komentował ze sceny. Fani usłyszeli jeszcze m.in „Chore jazdy”, remix „Żadnych zmartwień” oraz pierwszy raz grany na żywo, nowy utwór. Na koniec doprosili się również kawałka „Suki”.

Co prawda raper uraczył gości jedynie refrenem, ale widać było, że jest zmęczony i chce szybko zejść ze sceny – Moim zdaniem koncert był za krótki, czekałam na to trzy miesiące, ale ogólnie było bardzo pozytywnie – komentuje Iga, fanka Kubana. Koncert może był krótki, ale trudno byłoby wytrzymać dłużej w tej saunie – Było naprawdę gorąco, ale to za sprawą Kubana – dał czadu. Zabrakło mi ze dwóch kawałków, ale i tak było niesamowicie! – dodaje kolejna uczestniczka.

Po koncercie raper zszedł ze sceny i od razu otoczyły go tłumy. Przed klubem rozdawał autografy, zbijał piątki, pozował do zdjęć i rozmawiał z ludźmi. Mimo, że nie miał już siły, nie chciał zawieźć żadnego fana. Ci, którzy czuli niedosyt po wczorajszym koncercie, mogli wybrać się do Wydziału Remontowego po raz kolejny. Ze względu na duże zainteresowanie, raper wystąpił w klubie również w niedzielę, 10 maja!

fot. Magdalena Andrzejczak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *