Czego pragną kobiety na Dzień Kobiet

Jest obchodzony skromniej i mniej komercyjnie od Walentynek. Jednak drobny podarunek czy miłe słowo w tym dniu ucieszy każdą kobietę. O tym, co im sprawiłoby przyjemność na Dzień Kobiet, opowiadają dziewczyny z redakcji CDN-u.

Iwona Żabowska: W Dniu Kobiet ucieszyłby mnie jakiś dobry obiad lub deser. Jednak nie w restauracji, a przygotowany od początku do końca przez faceta. Taką niespodziankę na pewno zapamiętałabym na długo. Jeśli mężczyzna nie czuje się w kuchni jak ryba w wodzie, na pewno sprawi kobiecie przyjemność dając jej po prostu kwiaty. Nie muszą to być koniecznie oklepane róże, a np. z bukiecik goździków.

Justyna Degórska: Chociaż całym sercem popieram ideę Dnia Kobiet, przyznam, że nie zamierzam jakoś hucznie obchodzić tego święta. Dlatego ucieszy mnie każdy drobny gest i upominek – kwiatek, sms, czekolada, a nawet przepuszczenie w drzwiach (niestety na co dzień nie wszyscy to praktykują).

Kasia Paduch: Uwielbiam dostawać kwiaty, szczególnie różowe tulipany, dlatego na dzień kobiet właśnie takiego prezentu bym sobie życzyła. Nie chciałabym natomiast otrzymać np. czerwonych róż, które akurat tego dnia będą w promocji w Biedronce lub innym sklepie. Dla mnie ważne jest, żeby mężczyzna dał mi coś, co rzeczywiście lubię i co było wybrane z myślą o mnie. Oczywiście piękną filiżanką, porcelanowym talerzykiem albo srebrną łyżeczką z pchlego targu też nie pogardzę.

Marta Paluch: Na sporą część kwiatów mam uczulenie, więc ten klasyczny podarunek na Dzień Kobiet w moim przypadku niestety się nie sprawdzi. Zamiast tego, jak każdego prawdziwego łasucha, najbardziej cieszy mnie dobre jedzenie (i mężczyzna w kuchni!). Zatem niezależnie od okazji, najlepszym prezentem dla mnie będzie dobrze przygotowana kolacja. Koniecznie z kalorycznym, słodkim deserem!

Ula Korąkiewicz: Ja mam nietypową zachciankę, jak na Dzień Kobiet. Oczywiście miło dostać kwiatek czy coś słodkiego, ale najbardziej ucieszyłabym się z biografii któregoś z rockandrollowców. Jestem totalną fanką tych książek, więc cieszyłabym się z takiego prezentu jak małe dziecko. Dużą przyjemność sprawiłyby mi też bilet na spektakl albo inna interesująca książka.

Maja Bieńkowska: Co jest obecnie najbardziej cenne? Czas i wrażenia. Dlatego tegoroczny Dzień Kobiet postanowiłam spędzić inaczej niż dotychczas i razem z moimi ukochanymi dziewczynami urządzamy sobie weekendowy wyjazd od Szwecji. Planujemy szukać łosi i pierwszych żonkili, łapać nieśmiałe promienie słońca, zwiedzać Sztokholm i dużo fotografować, a przede wszystkim chcemy przywieźć do domu cudne wspomnienia i naładować się pozytywną energią.

Ula Ajzyk: W Dniu Kobiet podoba mi się to, że nie jest świętem na siłę hucznie obchodzonym. Liczy się gest i pamięć. Dlatego uszczęśliwi mnie piękny tulipan lub tabliczka ulubionej czekolady. Przy okazji pragnę miło spędzić czas, więc zajmę się tylko tym, co sprawia mi przyjemność, czyli spotkaniami z przyjaciółmi. Od obowiązków biorę urlop na cały weekend!

Ania Wojciechowska: W tym roku czuję się tak zmęczona natłokiem codziennych obowiązków, że Dzień Kobiet najchętniej spędziłabym w domu, oglądając dobre filmy pod ciepłym kocem. Mam to szczęście, że trafiłam na nieźle gotującego faceta, więc nic nie ucieszyłoby mnie bardziej, niż własnoręcznie przygotowana dla mnie kolacja i lampka czerwonego wina. A na deser nie pogardziłabym masażem (mam nadzieję, że on to czyta!).

Milena Śmiłek: Nie będę oryginalna mówiąc, że nie przywiązuję zbyt dużej wagi do tego typu „świąt”, jednak zawsze miło jest dostać jakiś upominek. Fajnie, jeśli pamięta się o nas w tym dniu. Jako, że uwielbiam dostawać kwiaty, byłabym przeszczęśliwa gdybym została obdarowana bukietem żółtych tulipanów. Mała rzecz, a tak cieszy. A gdyby dodać do tego dobrą kolację i kieliszek czerwonego wina, byłoby idealnie!

DSC_0014


A Was, drogie czytelniczki, co uszczęśliwiłoby w tym wyjątkowym dniu?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *