Arms and Sleepers: elektronika podbita nostalgią

Arms and Sleepers 6Projekt Arms and Sleepers wiele razy podkreślał, że uwielbia Sopot. Nie dziwi więc fakt, że w ostatnią środę (11 czerwca) zagrał w tamtejszym Atelier. Ponadgodzinny występ był okazją do posłuchania materiału z najnowszej płyty, której premiera nie jest jeszcze znana. Był też szansą na odświeżenie sobie nieco starszych kawałków.

Na wstępie trzeba powiedzieć, że Arms and Sleepers to nominalnie duet, który tworzą Max Lewis i Mirza Ramic. W sopockim Atelier wystąpił tylko drugi z panów. Przywitał się ze wszystkimi i rozpoczął didżejski set, bo ciężko było to nazwać koncertem. Mirza, zaopatrzony w laptop, klawisze i miksery, wprowadził wszystkich w eteryczny, pełen nostalgii nastrój, który znamy z twórczości Arms and Sleepers.

Na uwagę zasługuje klimat miejsca. Atelier samo w sobie jest przytulne i kameralne, co dało się odczuć podczas środowego występu. Niestety, nie pojawiło się za wiele ludzi, ale ci, którzy przybyli z radością odbierali każde kolejne dźwięki. Z czasem część publiczności poderwała się z klubowych puf i zaczęła nieśmiało tańczyć.

Wszystkich z pewnością interesował materiał z nowej, niewydanej jeszcze płyty. Trzeba przyznać, że prezentował się on naprawdę dobrze. Podejrzewam, że zaraz po wydaniu trafi w gusta fanów. Wyczekujmy więc wszyscy oficjalnej daty premiery nowego krążka Arms and Sleepers, bo to naprawdę piękna muzyka.

fot. Kasia Żelazińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *