Tygodniowy Update: 26.10-01.11.2026
5 min przeczytania
Grafika: Hanna Wiczkowska
W dzisiejszym wydaniu #TygodniowyUpdate przyglądamy się najważniejszym wydarzeniom ostatnich dni. Przeczytacie o sporze wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz o lokalnym referendum w Częstochowie. Oprócz tego dowiecie się o wyborach w Serbii i Izraelu, katastrofie kolejowej w Hiszpanii oraz awanturze w armeńskim parlamencie. Oto zwięzły przegląd tematów, którymi w minionym tygodniu żyła Polska i świat.
Władze Częstochowy odwołane w referendum
W referendum mieszkańcy Częstochowy zdecydowali o odwołaniu prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka (z Nowej Lewicy) oraz Rady Miasta. Większość mandatów posiadała w niej do tej pory Nowa Lewica i Koalicja Obywatelska. Głosowanie odbyło się z inicjatywy lokalnych społeczników po tym, jak prokuratura postawiła mu zarzuty korupcyjne. Matyjaszczyk nie przyznaje się do winy i twierdzi, że został pomówiony.
Według danych Krajowego Biura Wyborczego referendum jest w pełni ważne, gdyż wzięła w nim udział wymagana prawem liczba mieszkańców. W głosowaniu do urn poszły 51 863 osoby, próg wynosił 46 625. Za jego dymisją opowiedziało się 97 proc. głosujących. Natomiast w sprawie rozwiązania rady miasta zagłosowały 51 844 osoby, wymagany próg to 48 754. Za jej odwołaniem było 96,2 proc. wyborców.
Do czasu nowych, przedterminowych wyborów miastem pokieruje komisarz wyznaczony przez premiera. Referendum jest prawomocne, gdy frekwencja przekroczy wymagane 3/5 liczby głosujących w poprzednich wyborach.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii
W środę, 28 października, w miejscowości Urda w prowincji Toledo doszło do zderzenia dwóch pociągów. Skład AVE najechał na unieruchomiony na torze pociąg przewoźnika Iryo po tym, jak z centrum sterowania ruchem wydano zgodę na jazdę mimo awarii sygnalizacji. Siła uderzenia doprowadziła do wykolejenia wagonów.
Co najmniej 69 osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych znalazła się m.in. była minister pracy i opieki społecznej Fátima Báñez i hiszpańska lekkoatletka Julieta Gallego. To już druga katastrofa na hiszpańskiej sieci kolejowej w tym roku, po styczniowym wypadku w pobliżu Adamuz.
Kolejna tragedia wywołała ogromne poruszenie społeczne. W Madrycie pod gmachem Ministerstwa Transportu odbyły się demonstracje. Protestujący wyrażali swój sprzeciw wobec rządu premiera Pedra Sáncheza oraz szefa tego resortu Óscara Puente, których winią za środowe wydarzenia.
Awantura i rękoczyny w parlamencie Armenii
W czwartek 29 października w armeńskim parlamencie doszło do bójki między politykami Umowy Obywatelskiej a posłami opozycyjnego ugrupowania Silna Armenia.
Awanturę wywołało przemówienie posła obozu rządzącego Tarona Chachojana, który skrytykował kampanię wyborczą opozycji. Na jego słowa zareagował lider formacji Silna Armenia Narek Karapetian. Sprzeczka między politykami szybko przerodziła się w rękoczyny.
W starcie włączyli się kolejni posłowie, a na sali plenarnej doszło do wymiany ciosów. Wiceprzewodniczący Zgromadzenia Wahagn Aleksanian rzucił krzesłem w stronę przedstawicieli opozycji. W wyniku zamieszek jeden z parlamentarzystów doznał obrażeń twarzy, a inny miał uszkodzone ubranie.
Przewodniczący obrad, Ruben Rubinian początkowo nie przerywał oficjalnej transmisji, ale ostatecznie ogłoszono 40 minut przerwy, a awantura przeniosła się na korytarze budynku.
Tydzień wyborczy: Serbia i Izrael
Ogłoszono wyniki przedterminowych wyborów parlamentarnych w Serbii.
Zdecydowane zwycięstwo odniosła Lista Studencka, uzyskując blisko 54 proc. głosów. Zapewniło jej to 141 mandatów w 250-osobowym parlamencie i pozwoliło na utworzenie samodzielnego rządu.
Dotychczas rządząca koalicja Zjednoczona Serbia, na czele z prezydentem Aleksandarem Vučiciem, zajęła drugie miejsce z wynikiem 39,5 proc. i 103 mandatami. Jej lider publicznie uznał porażkę. Pozostałe miejsca przypadły przedstawicielom mniejszości narodowych.
Zwycięskie ugrupowanie wyrosło na fali protestów ulicznych po tragedii na dworcu kolejowym w Nowym Sadzie, gdzie po zawaleniu się części dachu zginęło 16 osób. Ludzie obwiniali rząd o zaniedbania i korupcję. Na czele tych manifestacji stanęli studenci, którzy z czasem utworzyli
własny ruch i wystawili listę wyborczą.
We wtorek w Izraelu odbyły się wybory parlamentarne do Knesetu.
Centralna Komisja Wyborcza zakończyła liczenie głosów w czwartkowy wieczór, a ogłoszone rezultaty wskazują na polityczny impas. Żaden z głównych obozów nie zdołał uzyskać 61 mandatów potrzebnych do zdobycia samodzielnej większości w 120-osobowej izbie.
Najlepszy wynik zanotował prawicowy Likud premiera Binjamina Netanjahu, który zebrał nieco ponad 20 proc. poparcia i wprowadził 27 członków Knesetu. Jednak cała skupiona wokół szefa rządu koalicja wywalczyła łącznie 53 miejsca. Straciła zatem dotychczasową kontrolę nad
parlamentem.
Z kolei blok opozycyjny, na czele którego stoi partia Jaszar pod wodzą byłego szefa armii Gadiego Ajzenkota, zdobył 48 mandatów. Trzecią siłą stały się listy arabskie, uzyskując 19 miejsc.
Oficjalne zatwierdzenie ostatecznych wyników zaplanowano na 4 listopada. Po ich ogłoszeniu prezydent Icchak Hercog rozpocznie konsultacje z ugrupowaniami i powierzy jednemu z liderów misję sformowania nowego rządu.
Protesty pod Trybunałem Konstytucyjnym
Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie doszło do zgromadzeń i demonstracji. Bezpośrednią przyczyną protestów było odsunięcie od czynności służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego. Decyzję tę wydała sędzia Anna Korwin-Piotrowska, co w środowiskach prawicowych uznano za siłową próbę przejęcia instytucji.
Przed gmachem zgromadzili się m.in. politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji, a także ich sympatycy. Manifestanci protestowali przeciwko działaniom koalicji rządzącej, zarzucając jej łamanie Konstytucji i bezprawne usuwanie legalnych władz sądu. Na miejscu dochodziło do przepychanek z policją, która zabezpieczała teren.
W związku z wydarzeniami w Warszawie prezydent Karol Nawrocki przerwał oficjalną podróż zagraniczną do Senegalu i po powrocie do stolicy udał się pod Trybunał Konstytucyjny. Mimo napiętej atmosfery i obecności funkcjonariuszy prezydent wszedł do środka gmachu. Wkrótce potem
przeprowadził pilne konsultacje z politykami wszystkich ugrupowań.
W odpowiedzi na nocne zajścia premier Donald Tusk wygłosił orędzie do obywateli. Szef rządu bronił przeprowadzonych zmian jako niezbędnego kroku ku naprawie wymiaru sprawiedliwości. Zaznaczył przy tym, że demokratyczne instytucje nie mogą ulegać naciskom politycznym ani ulicznym awanturom.
Tak w pigułce wyglądały ostatnie dni. Następnie podsumowanie z serii #TygodniowyUpdate już za tydzień.
