#TygodniowyUpdate: 05.01–11.01.2026
5 min odczytu
fot. Eden Król
Za nami pierwszy tydzień nowego roku. O czym mogliśmy przeczytać w mediach na początku stycznia? Przed Wami kolejny przegląd w serii #TygodniowyUpdate.
Maduro postawiony przed sądem
W sobotę, 3 stycznia, amerykańskie siły wojskowe przeprowadziły atak na stolicę Wenezueli, Caracas. W czasie operacji schwytano dyktatora Nicolása Maduro oraz jego żonę, Cilię Flores. Parę prezydencką przewieziono do Stanów Zjednoczonych i postawiono przed sądem pod zarzutami działalności narkotykowo-terrorystycznej. Oskarżeni nie przyznali się do winy.
Podczas operacji zginęło 100 osób. Stan zatrzymanych również wymaga opieki medycznej – Flores doznała urazu głowy, z kolei Maduro urazu nogi. Obrażenia miały powstać w wyniku brutalności amerykańskich żołnierzy, jednak administracja USA deklaruje, iż oskarżeni odnieśli je na skutek próby ucieczki.
Wraz z zatrzymaniem Nicolása Maduro sekretarz stanu USA, Marco Rubio, zaprezentował trzyetapowy plan odbudowy Wenezueli. Zakłada on stabilizację kraju, odbudowę gospodarki oraz demokratyczną transformację. Jednym z filarów nacisku na nowe władze w Caracas ma być ścisła kontrola wenezuelskiego rynku ropy. Stany Zjednoczone przejmą od 30 do 50 milionów baryłek ropy, które zostaną sprzedane po cenie rynkowej. Zysk ze sprzedaży ma zostać przeznaczony na poprawę warunków życia Wenezuelczyków. Plan obejmuje również proces pojednania poprzez amnestię dla opozycji oraz uwolnienie więźniów politycznych. Nie jest jednak jasne, jak długo USA utrzymają blokadę i czy uda się stworzyć warunki do przeprowadzenia wolnych wyborów.
.@SecRubio discusses the third phase in Venezuela’s stabilization, “when the country fully transitions into a normal country that we have strong economic and diplomatic relations with, that is friendly towards the United States, that’s not a foothold for our adversaries, that… pic.twitter.com/ci8P3nIRjo
— Department of State (@StateDept) January 10, 2026
Zabójstwo w Minneapolis
USA toną w fali protestów. W środę, 7 stycznia, doszło do zastrzelenia przez funkcjonariusza służby imigracyjnej ICE 37-letniej Renee Nicole Macklin Good. Ofiara była obywatelką USA, urodzoną w Kolorado, nagradzaną poetką oraz matką trójki dzieci. Kobieta natknęła się na funkcjonariuszy, wracając z partnerem ze szkoły, gdzie odwoziła swojego sześcioletniego syna. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd na drodze i oddali trzy strzały w przednią szybę po stronie kierowcy, trafiając ją w głowę. Naocznym świadkom zabroniono udzielania jakiejkolwiek pomocy medycznej.
Nagranie z wydarzenia wywołało falę krytyki wobec administracji Donalda Trumpa. W miejscu tragedii zebrało się kilka tysięcy osób, protestujących przeciwko policyjnej przemocy. Do strajku dołączyły także miasta: Waszyngton, Nowy Jork, Chicago, Seattle, Los Angeles oraz Filadelfia. Demonstracje przebiegały głównie pokojowo, jednak w czwartek, 8 stycznia, funkcjonariusze zdecydowali się na użycie gazu pieprzowego wobec protestujących w Saint Paul. Sam Donald Trump oraz wiceprezydent J.D. Vance bronią decyzji funkcjonariusza, tłumacząc, że kobieta chciała staranować służby samochodem, określając ją mianem terrorystki.
Tragedia miała swoje źródło w aferze związanej z wyłudzeniami. Podczas pandemii somalijscy imigranci mieli przywłaszczyć nawet 600 mln euro za pośrednictwem siatki fałszywych fundacji pomocy rodzinom. Sprawa wyszła na jaw w grudniu 2025 roku. W konsekwencji Donald Trump wysłał służby ICE, aby rozprawiły się z oszustami.
Dozens arrested and one police officer injured in Minneapolis protests https://t.co/BSuSliDhqP
— BBC News (World) (@BBCWorld) January 10, 2026
Iran protestuje
W nocy z czwartku, 8 stycznia, na piątek, 9 stycznia, ulice Iranu zostały masowo zalane przez protestujących obywateli. Jest to kolejna fala sprzeciwu wymierzona w rząd Iranu. Protesty rozpoczęły się 28 grudnia w reakcji na gwałtowną inflację, sięgającą 50 procent rocznie, oraz spadek wartości lokalnej waluty. Demonstranci szybko zaczęli wyrażać niezadowolenie z reżimu najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Internet obiegły nagrania przedstawiające podpalenia pomników i plakatów dyktatora. Według portalu Iran International zasięg protestów objął około 200 miast, w tym stolicę — Teheran. Protesty nie mają jednak charakteru ustrukturyzowanego; nie stoi za nimi konkretny lider ani organizacja.
Dokładna liczba ofiar nie jest znana, szacuje się jednak, że zginęło co najmniej 65 osób. Zatrzymano również około 2 tysięcy protestujących. Reżim Chameneiego zablokował dostęp do Internetu oraz wszelkie połączenia międzynarodowe. W sobotę, 10 stycznia, irański prokurator generalny Mohammad Mowahedi-Azad zapowiedział, że wszyscy protestujący zostaną uznani za „wrogów Boga”, co może skutkować karą śmierci. Z kolei prezydent Donald Trump zagroził zbombardowaniem Iranu, jeśli dojdzie do dalszego zabijania demonstrantów. Zarówno USA, Unia Europejska, jak i Izrael wyraziły poparcie dla protestujących. W Internecie zaczęło pojawiać się hasło „Make Iran Great Again”.
Są to największe protesty w Iranie od czasu krwawo stłumionego strajku w 2022 roku, wywołanego śmiercią młodej Mahsy Amini, która zginęła w areszcie za zdjęcie hidżabu. Wówczas życie straciło około 400 osób.
Iran’s supreme leader lashes out at anti-government protesters as he says Trump should focus on „his own country.” Follow live updates:https://t.co/x1iYP7MiOA
— CNN (@CNN) January 9, 2026
Wybory w Polsce 2050
Za nami pierwsza tura wyborów na przewodniczącego partii Szymona Hołowni. O stanowisko ubiegało się pięciu kandydatów: poseł Ryszard Petru, posłanka Joanna Mucha, minister funduszy i polityki regionalnej Karolina Pełczyńska-Nałęcz, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska oraz poseł Rafał Nałęcz. Pierwotnie w rywalizacji o przywództwo miało wziąć udział siedmioosobowe grono, jednak w grudniu z wyścigu zrezygnował europoseł Michał Kobosko, a dzień przed wyborami poinformowano o rezygnacji posła Bartosza Romowicza. Obecny lider, Szymon Hołownia, już we wrześniu zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o przedłużenie swojej funkcji.
W sobotę, 10 stycznia, po godzinie 16:00 ogłoszono, że do drugiej tury przeszły Karolina Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. Kandydatki uzyskały odpowiednio 277 i 131 głosów. W wyborach wzięło udział ponad 800 członków partii. Druga tura głosowania zaplanowana jest na poniedziałek, 12 stycznia, a jej wyniki poznamy jeszcze tego samego dnia. Przed nową liderką stanie trudne zadanie wyprowadzenia partii z politycznego marazmu. Według najnowszych sondaży Polska 2050 może obecnie liczyć na nieco ponad 1 procent poparcia.
W związku z nieuzyskaniem przez żadnego z Kandydatów wymaganej większości głosów
Krajowa Komisja Wyborcza zarządza II turę wyborów na Przewodniczącego Partii Polska 2050.Głosowanie odbędzie się w poniedziałek 12 stycznia. pic.twitter.com/yfhaBScFYH
— Polska 2050 (@PL_2050) January 10, 2026
To wszystko w tym wydaniu. Wracamy z kolejnym #TygodniowyUpdate już za tydzień!
