Nico Hulkenberg zastąpi Sebastiana Vettela!

fot. twitter.com/AstonMartinF1

Na 72 godziny przed inauguracją nowego sezonu Sebastian Vettel zaraził się koronawirusem. Choroba wyklucza go ze startu w Grand Prix Bahrajnu. Czterokrotnego mistrza świata zastąpi Nico Hulkenberg, wieloletni kierowca F1. Niemiec w świecie fanów królowej motorsportu w 2020 roku zyskał miano „super rezerwowego” dzięki trzem występom w zespole Racing Point. Wtedy także zastępował „driverów”, którzy zachorowali na COVID-19. Wraz z każdym powrotem Hulka do najszybszej serii wyścigowej wszyscy kibice liczą na miejsce „na pudle”, którego w 179 wyścigach Niemcowi nigdy nie udało się zdobyć. Nico, aby poznać nowy bolid, będzie miał jedynie trzy treningi. Biorąc pod uwagę, że w tym roku mamy do czynienia z zupełnie nowymi konstrukcjami samochodów, to czeka go ogromne wyzwanie.

Nowy sezon F1 jeszcze nie wystartował, a już dwóch kierowców „złapało” koronawirusa. Jako pierwszy zachorował Daniel Ricciardo, który w drugi dzień przedsezonowych testów w Bahrajnie otrzymał pozytywny wynik testu, przez co stracił możliwość „oswojenia się” z nową maszyną. Na wypadek gdyby Australijczyk nie wyzdrowiał, McLaren porozumiał się z Alpine w kwestii wypożyczenia ich juniora Oscara Piastriego. Na szczęście wczoraj brytyjski zespół powiadomił, że ich kierowca jest już zdrowy i wystartuje w pierwszym wyścigu nadchodzącego sezonu. Z powodu pandemii już niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z kompletnie niespodziewanymi obrotami spraw. Przypomnijmy choćby 2020 rok i chorobę Lewisa Hamiltona. Do bolidu Mercedesa „wskoczył” George Russell i gdyby nie pechowo przebita opona, wygrałby swój pierwszy wyścig w karierze. W poprzednim sezonie na nieszczęściu Kimiego Raikkonena skorzystał także Robert Kubica. Polak wystartował aż w dwóch GP, które prawdopodobnie były ostatnimi występami polskiego kierowcy w F1.

Największym beneficjentem pandemii jest oczywiście Nico Hulkenberg. Niemiec w 2020 roku jako rezerwowy kierowca Racing Point (obecnie Aston Martin) wystartował aż trzy razy, dwukrotnie zastępując Sergio Pereza podczas dwóch wyścigów na Silverstone, a także Lance Strolla podczas weekendu na Nürburgringu. Mimo że w pierwszym wyścigu w Wielkiej Brytanii nie wystartował z powodu awarii sprzęgła to już podczas następnych zawodów sprawił niemałą niespodziankę, zajmując trzecie miejsce w kwalifikacjach. Ostatecznie GP 70-lecia Formuły 1 ukończył na 7. miejscu, co biorąc pod uwagę kompletny brak znajomości nowego bolidu, można było uznać za świetny wynik. Podobnie można mówić o zastępstwie podczas GP Niemiec. Po fatalnych kwalifikacjach, które Hulk zakończył na 20. miejscu, podczas niedzielnego wyścigu odrobił aż 12 pozycji i ostatecznie na metę dojechał ósmy.

Już w niedzielę Nico Hulkenberg stanie przed kolejną szansą na potwierdzenie roli „super rezerwowego”. Wydaje się, że niemiecki kierowca idealnie nadaje się do tej funkcji, jednak nie zapominajmy, że Hulk cały czas walczy o powrót do F1, a wyścigi takie jak ten w Bahrajnie są świetną okazją do zaprezentowania swoich umiejętności. Być może wraz z nadejściem nowej ery w Formule 1, nadejdzie także długo wyczekiwane podium dla kierowcy Astona Martina.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *