Hubert Hurkacz mistrzem Miami Open 2021!

fot. @hubihurkacz / instagram.com

Hubert Hurkacz wygrał 7:6, 6:4 w finale Miami Open. Jego przeciwnikiem był Włoch – Jannik Sinner. Dla Polaka jest to pierwsze zwycięstwo w turnieju rangi ATP Masters 1000 i największy sukces w karierze. Dla Hurkacza to trzecie zwycięstwo w cyklu ATP Tour.

Wrocławianin w pierwszej rundzie trafił na Amerykanina – Denisa Kudle, z którym wygrał 7:6, 6:4. Następnie zmierzył się Denisem Shapovalovem. Kanadyjczyk był faworytem tego starcia. W rankingu ATP rywal Hurkacza zajmował jedenaste miejsce. Jednak Polak świetnie czuł się na florydzkich kortach. Pokonał faworyta 6:3, 7:6. W trzeciej rundzie rywalem Huberta był kolejny Kanadyjczyk –Milos Raonić. Zawodnik znad Wisły przegrał pierwszego w seta. W drugim jednak wrócił do gry i wygrał go 6:3. Finalna partia była wyjątkowo zacięta. Obydwaj zawodnicy znakomicie serwowali, nie było więc dłuższych wymian. Każdy zawodnik wygrywał swoje gemy serwisowe. O zwycięstwie musiał zadecydować tie-break. W nim wrocławianin okazał się lepszy. Polak wygrał spotkanie z Raoniciem 4:6, 6:3, 7:6. Mecz trwał ponad dwie i pół godziny.

W ćwierćfinale na naszego reprezentanta czekał Stefonos Tsitsipas. Przed meczem stawiano Greka w roli faworyta. Pierwszy set padł łupem „turniejowej dwójki”. Zwycięzca z Delray Beach wrócił do meczu i wyrównał wynik spotkania w drugim secie. Trzecia partia to był prawdziwy popis 24-latka. W piąty gemie przełamał on Tsitsipasa. Nie utracił tej przewagi i dowiózł zwycięstwo do końca (2:6, 6:3, 6:4). To jedno z największych zwycięstw Hurkacza. Pokonał on gwiazdę światowego tenisa.

W półfinale rywalem Polaka był Rosjanin – Andriej Rublov. Hurkacz znakomicie rozpoczął pierwszego seta, dwukrotnie przełamując swojego oponenta. Na tablicy wyników wygrywał już 5:1, a miał nawet piłkę setową na 6:1. Rosjanin nie powiedział jednak ostatniego słowa. Przełamał on Polaka i doprowadził do stanu 5:3. Mimo wszystko Hubert wygrał swój kolejny gem serwisowy, tym samym zwyciężając w pierwszym secie. Drugą partię wrocławianin rozpoczął on przełamania. Następnie pewnie wygrywał swoje gemy serwisowe. Wszystko miał rozstrzygnąć niezwykle emocjonujący dziesiąty gem. Polak w nim obronił trzy break pointy (szanse na przełamania) i wykorzystał swoją trzecią piłkę meczową. Wygrał on z Rublovem 6:3, 6:4.

W finale Polak zmierzył się z Jannikiem Sinnerem. We wcześniejszych Włoch rundach pokonał Hugo Gastona, Karena Chaczanowa, Emila Ruusuvuoriego, Alexandra Bubika i Roberto Bautiste-Aguta. Wrocławianin znakomicie rozpoczął spotkanie, przełamując swojego rywala. 19-latek z Italii odrobił jednak stratę własnego serwisu, wygrywając trzy kolejne gemy. Pod koniec pierwszego seta Włoch przełamał Polaka, tym samym wyszedł na prowadzenie 6:5. Gdy zdawało się, że Sinner zwycięży pierwszego seta, to niespodziewanie Hurkacz odrobił stratę własnego serwisu. W tie-breaku wrocławianin nie dał szans młodszemu rywalowi. Drugi set Polaka rozpoczął bardzo pewnie. Na tablicy wyników było już 4:0 i zdawało się, że Hurkacz pewnie zmierza do zwycięstwa w turnieju. Sinner powrócił jednak do gry, wygrywając trzy następne gemy. Wrocławianin przełamał złą passę, nie dając się kolejny raz przełamać. To wystarczyło do zwycięstwa. Hubert Hurkacz wygrał  7:6, 6:4 z Jannikiem Sinnerem w finale Miami Open.

Dla Polaka to pierwsze zwycięstwo w turnieju rangi ATP Masters 1000. Wcześniej wygrywał w zawodach ATP 500 w Winston-Salem i Delray Beach. Nagrodą jest czek o wartości ponad 300 000 dolarów oraz punkty do rankingu ATP. Wrocławianin po turnieju w Miami znajdzie się na szesnastym miejscu w rankingu męskich singlistów. To również największy sukces w historii polskiego męskiego tenisa. Hubert Hurkacz jest pierwszym polskim zawodnikiem, który wygrał turniej tej rangi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *