Fotorelacja z zimowych Tatr

Tatry to najwyższe pasmo górskie w Polsce, które od lat przyciągają rzesze turystów zarówno z kraju, jak i z Europy. O każdej porze roku można tu znaleźć mnóstwo atrakcji. W mojej opinii zimowy okres jest jednak szczególnie klimatyczny w takim miejscu. Sprawdźcie zimowe oblicze naszych Polskich Tatr!

Wodogrzmoty Mickiewicza (fot. M. Miler)

Przygodę rozpoczniemy od Palenicy Białczańskiej. Jest to duży parking tuż przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego. Co ciekawe, już stąd rozpościera się widok na wspaniałe góry. Dalej będziemy podążać najbardziej popularnym szlakiem w Polskich Tatrach, czyli szlakiem do Morskiego Oka. W trakcie podróży będziemy mijać kilka miejsc wartych uwagi. Od wejścia przez bramy na teren właściwy parku narodowego będzie nas czekała około 30-minutowa droga do pierwszego przystanku.

Pierwszym godnym sfotografowania miejscem na szlaku jest to zwane wodogrzmotami Mickiewicza. Potok tworzący ten wodospad bierze swój początek w jednym z Pięciu Stawów Polskich. Swą nazwę bierze przede wszystkim od huku, jaki daje spadająca woda. Natomiast człon Mickiewicza został nadany przez Towarzystwo Tatrzańskie na pamiątkę sprowadzenia prochów poety na Wawel. Sama spadająca woda składa się aż z 3 oddzielnych kaskad.

Niedaleko poniżej wodogrzmotów, dość wąską dróżką, można dojść do schroniska turystycznego Roztoka. Historycznie, budynek działał już od 1876 roku. Pierwotny kształt nie przetrwał i dziś schronisko wygląda nieco inaczej, choć stara się nawiązać klimatem do poprzednika. Obecnie miejsce to zazwyczaj jest pomijane ze względu na dużo większą popularność Morskiego Oka. Jednak nie zmienia to faktu, że spokojnie otoczenie i atmosfera zachwyca nowych turystów i stałych bywalców.

Schronisko „Roztoka” (fot. M. Miler)

Rzecz jasna nie można pominąć samego Morskiego Oka, znajdującego się na końcu szerokiego i utwardzonego szlaku, od którego zaczęliśmy podróż. Dwiema składowymi popularności tego miejsca są: łatwość dojścia oraz szeroka i monumentalna panorama na Tatry Wysokie. Z tarasu przy schronisku można zaobserwować przy dobrej pogodzie między innymi Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Mnicha czy najwyższy szczyt Polski: Rysy wznoszące się na 2499 m.n.p.m. Choć dla większości turystów dojście nad Morskie Oko jest głównym celem, to podróż można wydłużyć na wiele ciekawych sposobów. Jednym z nich, jest na przykład szlak do Doliny za Mnichem lub podejścia do wielu dróg wspinaczkowych czy nad Czarny Staw.

Do Doliny za Mnichem można się dostać, wybierając jedno z rozwidleń przed schroniskiem Morskie Oko, zwane Ceprostradą. Nazwa ta oznacza turystyczną autostradę (Ceper = turysta w Tatrach + autostrada). Można domyślać się, że szlak ten również jest oblegany, jednak dotyczy to tylko sezonu letniego, gdyż w sezonie zimowym występuje niebezpieczeństwo w związku z lawinami.

Drugą opcją z rozwidlenia przy Morskim Oku, jaką dziś przejdziemy, będzie szlak nad Czarny Staw pod Rysami. Trasa jest niewymagająca i krótka. Nad samym stawem znajduje się krzyż poświęcony tragedii lawinowej z 2003 roku. Tuż, zanim można zauważyć widok na monumentalną ścianę Kazalnicy, Rysy z bliższej perspektywy oraz ciekawy kształt szczytu o nazwie Żabia Lalka. W okresie zimowym krajobraz ten charakteryzuje ogromny kontrast, uzyskany dzięki białemu śniegowi oraz ciemnym skałą.

Droga powrotna tą samą szeroką i asfaltową trasą wydaje się nudna. Nie jest to prawda! W czasie powrotu można zobaczyć wszystkie szczegóły, które pominęliśmy za pierwszym razem. Mogą to być na przykład: pięknie ośnieżone drzewa, widoki panoram w szczelinach pomiędzy drzewami czy dzikie zwierzęta gdzieś w oddali. I tutaj dochodzimy do końca naszej podróży po zimowych Tatrach. Do widzenie, jak to mówią Górale!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *