14 emerytura i polityczna kreatywna księgowość

fot. Freepik

Sejm przyjął ustawę o czternastej emeryturze. Zdaniem ekspertów emerytalnych i ekonomistów, tak szeroko popierana przez polityków ustawa to „absurd niepoparty żadnymi merytorycznymi argumentami” i kreatywna księgowość drenująca Fundusz Rezerwy Demograficznej.

Za ustawą o kolejnym w 2021 r. dodatkowym rocznym świadczeniu pieniężnym dla emerytów i rencistów głosowało 420 posłów, przeciw było 19, a 12 wstrzymało się od głosu. Czternasta emerytura to jedna z obietnic wyborczych PiS. Ma zostać wypłacona w listopadzie. Na wypłatę świadczenia rząd przeznaczył ok. 11,4 mld zł. Szacuje się, że dodatkowe świadczenie jesienią otrzyma ok. 9,1 mln osób.

Negatywnie o wprowadzeniu „czternastek” wypowiedziało się wielu ekspertów i ekonomistów. Według prof. Antoniego Kolka, prezesa Instytutu Emerytalnego, 14 emerytura to psucie systemu, brak zachęty do dłuższej pracy i krok do wygaszania ubezpieczeń społecznych na korzyść powrotu do świadczeń regulowanych całkowicie przez polityków. Zwraca uwagę także na to, że problemem jest nie tylko sam fakt wprowadzenia tego dodatkowego świadczenia, ale i to, z czego będą one wypłacane. Czternasta emerytura finansowana będzie z Funduszu Solidarnościowego, który środki pozyska z Funduszu Rezerwy Demograficznej. Przypomnijmy, że głównym celem utworzenia Funduszu było zwiększenie bezpieczeństwa wypłacalności świadczeń z ubezpieczenia emerytalnego. Fundusz Rezerwy Demograficznej pełni rolę funduszu rezerwowego dla funduszu emerytalnego wyodrębnionego w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Pieniądze z niego miały być przeznaczone na wspieranie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w trudniejszych czasach.

– Zgodnie z prognozami ZUS w najbliższych latach w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych brakować będzie 63-72 mld zł rocznie. Jednak władze wolą w księgowy sposób przekazać środki z Funduszu Rezerwy Demograficznej do Funduszu Solidarnościowego, który od 2025 r. miałby spłacać tę pożyczkę. W taką formę spłaty chyba nikt nie wierzy i środki te, obecnie stanowiące aktywa FRD, w przyszłości uznane zostaną za umorzone. Taki mechanizm to w praktyce drenaż FRD za pomocą kreatywnej księgowości – powiedział „Rzeczpospolitej” prof. Kolek.

W zeszłym roku prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska ostrzegała, że w przyszłości poziom przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia wyniesie niemal 25 proc. Jak zaznaczyła, dzisiaj stopa zastąpienia (poziom przeciętnej emerytury do przeciętnego wynagrodzenia), wynosi prawie 56,4 proc., ale w 2040 r. będzie wynosiła 37 proc. i według prognoz ZUS w 2060 r. – 24,6 proc. Jeśli się nic nie zmieni, a obecny system emerytalny będzie trwał, tak jak trwa, bieda zakonserwuje jeszcze większą biedę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

11 − sześć =