Twory wybujałej wyobraźni – recenzja upiornych opowiadań Lovecrafta

 Tworzony głównie w latach 20. i 30. ubiegłego wieku w USA zbiór opowiadań Howarda Phillipsa Lovecrafta – „Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści” zaliczany jest do kanonu literatury grozy. Uważa się, że nikt inny nie potrafi pisać o zjawiskach nadprzyrodzonych tak wyraziście, jak Lovecraft i dlatego warto zapoznać się z jego twórczością – aby przeczytać o rzeczach, które wydają się niemożliwe do opisania.

Opowiadania Lovecrafta wydało w 2012 roku wydawnictwo Vesper | CDN

Pisarz od najmłodszych lat zafascynowany był starożytnymi bóstwami (podobno jako kilkulatek oddawał cześć greckim bogom) oraz krwawymi sektami, których wyjątkowo podłe obrządki niejednokrotnie wplatał w fabułę swoich opowiadań. Posługiwał się własną mitologią, wyrosłą na kanwie między innymi helleńskiej i rzymskiej. Ponadto interesował się astronomią i astrologią, a także literaturą – zetknięcie się z prozą Edgara Allana Poego wywarło na nim szczególne wrażenie.

Geniusz Lovecrafta opiera się na jego wybujałej wyobraźni, a także na umiejętności wyrażenia tego, czego zwykły człowiek nie jest w stanie wyrazić. Chodzi o szczególną zdolność wybierania spośród dziesiątków tysięcy słów tych, które w danym momencie najlepiej oddają stan emocjonalny narratora albo głównego bohatera. W ten sposób pisarz buduje mroczny klimat, typowy dla gatunku weird fiction, oscylującego na pograniczu horroru, fantasy i science fiction.

Sama postać Lovecrafta może uchodzić za tragiczną. Pisarz nigdy nie potrafił pogodzić się z otaczającym światem, który postrzegał zgoła inaczej, niż reszta społeczeństwa – Życie jest doprawdy ohydne, na domiar złego zaś uchyla niekiedy zasłonę pozorów i odsłania przed nami przebłyski diabolicznej prawdy czyniącej je tysiąckroć ohydniejszym.

 Miał problemy z odnalezieniem się w roli syna, w późniejszych latach także męża. Za życia jako twórca szanowany był jedynie przez wąskie grono swoich przyjaciół-literatów. Wielokrotnie musiał zmieniać pracę, cierpiał z powodu braku pieniędzy. Sławę zyskał dopiero po śmierci.

Nie sposób pisać o upiornej literaturze Lovecrafta bez uprzedniego scharakteryzowania rodzaju grozy, jaką się posługuje. Czytając na przykład „Zgrozę w Dunwich” albo „W górach szaleństwa” przeszywa nas dreszcz. Należy podkreślić, że pisarz nie epatuje brutalnością bez sensu, ale stopniowo, w wyrafinowany sposób, prowadzi swojego bohatera do szaleństwa. Bardzo często czytelnik wciągnięty zostaje w niesamowitą intrygę, związaną na przykład z tajemnym kultem ponurego boga Cthuhlu („Zew Cthulhu”) albo z makabryczną historią zwyrodniałego rodu Poerów („Szczury w murach”).

Liczne postaci drugo i trzecioplanowe są nierzadko zdegenerowane, zdolne do najpodlejszych czynów. Co gorsza, nie myślą zdroworozsądkowo, owładnięte są bowiem groźnymi, diabelskimi siłami, które prędzej czy później doprowadzą je do obłędu. Bohaterowie doświadczają majaków, w których fantastyczne stwory zmuszają ich do działania wbrew własnej woli, powodując nieodwracalne szkody dla umysłu.

Autorem ilustracji jest John Coulthart | CDN

Akcja opowiadań przeważnie toczy się w Nowej Anglii, obejmującej sześć stanów na północnym wschodzie USA. Lovecraftowi, miłośnikowi kultury anglosaskiej, udało się połączyć styl wiktoriańskiej powieści grozy z własnym, nowatorskim gatunkiem tak zwanej fantastyki naukowej, w której pojawiają się magiczne księgi, starożytne zaklęcia i runy, podziemne miasta i zaginione równiny.

Ten, kto sięgnie po „Zgrozę w Dunwich i inne przerażające opowieści” będzie mógł przekonać się o geniuszu twórczym Lovecrafta. Krótkie, bo liczące z reguły od kilkunastu do kilkudziesięciu stron opowiadania czyta się jednym tchem. Tylko uwaga! Z własnego doświadczenia wiem, że tę literaturę należy odpowiednio dawkować. W przeciwnym razie – od natłoku dziwacznych, przerażających historii – w nocy mogą nawiedzić Cię koszmary.

 

P.S. Dla tych, którzy pragną dowiedzieć się więcej, podaję link do strony internetowej, zawierającej liczne informacje na temat fantastycznego świata Lovecrafta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *