Motocykle, czyli samoloty dla ubogich

suzukiMotocykle stają się dzisiaj coraz popularniejszym środkiem transportu, lecz co łączy dwukołowy jednoślad z samolotem? Co sprawiło, że na przestrzeni lat niebezpieczna i chwiejna maszyna przerodziła się w „bestię” o ogromnej mocy, z pomocą której można okrążyć Ziemię? To z pozoru absurdalny pomysł, który podbił cały świat.

Japońskie korzenie

Rok 1945, Japonia ogłasza kapitulację, a Stany Zjednoczone w roku 1952 zakazują stronie japońskiej tworzenia broni militarnej. Inżynierowie z „kraju kwitnącej wiśni” z dnia na dzień stają się bezrobotni, a jeszcze nie tak dawno projektowali przecież  jedne z najlepszych samolotów w czasie drugiej wojny światowej. Aby podnieść i tak ledwo żyjącą gospodarkę, postanowiono utworzyć fabryki zajmujące się przemysłem motoryzacyjnym i specjalizujące się głównie w samochodach, ale i w motocyklach. Pierwsze japońskie motocykle nie były zbyt zaawansowane, lecz swoimi możliwościami i tak przewyższały większość europejskich producentów. Największą wagę przywiązywano do aerodynamiki, prowadzenia oraz niezawodności, dzięki czemu motocykle japońskich producentów do dzisiaj uchodzą za najlepsze na świecie, zaś o ich „twardych jak skała” silnikach, które są nie do zajechania, zaczęto już tworzyć legendy.

Marki znane na całym świecie

W Japonii swoje hale produkcyjne mają bardzo dobrze znane każdym pasjonatom marki: Honda, Kawasaki, Yamaha oraz Suzuki. Doskonała jakość, dbałość o każdy szczegół, wyjątkowy wygląd maszyn – te cechy łączą 4 zupełnie różne firmy. W 2016 roku (według czasopisma „Świat motocykli”) na rynku wśród marek ogólnoświatowych królowała Honda, zwłaszcza w kategorii motocykli od  125 cm3 do 750 cm3, zaś pozostałe marki japońskie uplasowały się w pierwszej 10 zestawienia.  Ten wynik pokazuje, że maszyny z Japonii cieszą się popularnością oraz zaufaniem ze strony motocyklistów do tego stopnia, że tegoroczna królowa, czyli Honda, stawia na swój rozwój, wypuszczając w 2017 roku 6 modeli po liftingu oraz jeden zupełnie nowy typ motocykla.

Motocykl a samolot – cechy wspólne

Każdy wie jak wygląda samolot oraz jak wygląda motocykl, lecz co wspólnego łączy te dwie tak inne od siebie maszyny? Paradoksalnie bardzo dużo. Samochód porusza się w jednej płaszczyźnie, gdzie jego środek ciężkości jest stały i nie zmienia się. Inaczej jest w przypadku samolotów oraz motocykli, gdzie punkt ciężkości stale się zmienia. Ta właśnie cecha sprawia, że dwie maszyny nagle stają się do siebie podobne, no bo jak to jest, że motocyklista sunący kolanem (a w przypadku Motogp nawet łokciem lub biodrami) po asfalcie nie przewraca się a jedzie dalej podnosząc motor przy wyjściu z zakrętu?

Dzieje się tak za sprawą praw fizyki, ponieważ siły działające na motocykl (siła odśrodkowa) sprawiają, że nie przewróci się on przy ostrych przechyłach, które dochodzą nawet do 64 stopni. Dodatkowo przyspieszenie, które oferują niektóre sportowe motocykle, a także prędkości dochodzące do 450 km/h sprawiają, że w połączeniu z niską masą własną motocykl to prawdziwy pocisk, którego przednie koło częściej jest w górze, niż przy asfalcie. Radość z prowadzenia motocykla to coś, czego nie można opisać dopóki się tego nie spróbuje. Niektórzy to kochają, inni zwyczajnie się tego boją, tak samo jest z lataniem. Do tego zaawansowana aerodynamika, która w przypadku motocykli sportowych pozwala im na osiąganie dużych prędkości w miarę „bezpieczny” sposób, sprawia iż motocykl to nie tylko dwa koła, rama i silnik, ale konstrukcja, która zaawansowaniem i techniką dorównuje nawet niektórym samolotom.

suzuki2Motocykle, czyli samoloty dla ubogich

 Śledząc ceny na rynku lotniczym można stwierdzić, że przeciętny człowiek nie będzie w stanie pozwolić sobie na zakup prywatnego samolotu, gdzie do kolosalnych cen nawet używanych maszyn  dochodzą jeszcze koszty utrzymania, licencja pilota i szereg innych wydatków związanych z eksploatacją. Inaczej jednak sprawa ma się do motocykli, gdzie cena nabycia, prawa jazdy w różnych kategoriach oraz użytkowania to zaledwie ułamek kosztów w przypadku samolotu, mimo że dzielą kilka wspólnych cech.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *