Nieznany świat wykreowany przez Spoiwo w B90

dsc_4711

W piątek, 7 października po raz kolejny mogliśmy zrelaksować się podczas cyklu „Stoczniuj, leżakuj, dokuj”. Tym razem na scenie zawitał gdański zespół Spoiwo. Wystarczyło zamknąć oczy, by przenieść się za pomocą muzyki w zupełnie inny świat. 

Spoiwo to pochodzący z Gdańska zespół post-rockowy. Członkowie zespołu rozpoczęli działalność w 2009, ale dopiero w 2015 roku wydali swoją pierwszą płytę „Salute Solitude”. Warto było czekać parę lat na tak doskonałe brzmienie. Spoiwo zyskało wiele fanów, a także zaznaczyło się na koncertowej mapie Polski i nie tylko. Zespół występował na scenie między innymi z Tides from Nebula, Sleep Party People, God is an Astronaut, Sleepmakeswaves, Maybeshewill czy Arms and Sleepers, a także brał udział w festiwalach typu: Dunk! Festival, Whoneedslyrics? i Devilstone Festival. Koncert w Klubie B90 był pierwszym przystankiem na najnowszej trasie, która obejmuje między innymi Budapeszt i Wiedeń. 19 października zespół wystąpi także przed legendą post-rocka: Explosions In The Sky.

U nich wszystko jest spójne. Nawet okładka płyty i sama nazwa idealnie wpasowuje się w klimat utworów, które na niej znajdziemy. Od samego początku można zauważyć, że są to prawdziwi pasjonaci, którzy kochają to, co robią. Dźwięk przepływa przez ich ciała. To nie muzyka grana tylko dla publiczności, ale przede wszystkich dla nich, ponieważ to w niej się odnajdują, dzięki niej są sobą. Są scaleni ze swoimi instrumentami, ale także jeżeli chodzi o strukturę zespołu. Świat, który stwarzają na scenie i w który zabierają słuchacza jest jak film, którego nie znamy. Faktycznie jest to dość niszowy gatunek muzyki w Polsce, ale kawałki Spoiwa świetnie nadawałyby się jako soundtrack do dobrej klasy kina. Utwory to historie, ale nie opowiadane za pomocą wokalu i rozbudowanego tekstu, tylko opowiadane dźwiękiem. W przypadku gdańskiego zespołu brak głosu, który przewodzi melodii, działa na korzyść. Pozostaje tylko instrument i opowieść, która dla każdego brzmi inaczej. Lubimy utożsamiać się z muzyką, odnajdywać w niej odbicie swojej osobowości. Dzięki tej grupie osób mamy taką możliwość.

dsc_4791Klimatu na koncercie dodały leżaki i niewielka scena. Było to bardzo intymne spotkanie, pomimo ogromnej hali, w której znajduje się klub. Spoiwo zagrało większość utworów z płyty, na czele z utworem „Skin”. Pojawił się też nieoszlifowany diament, czyli szkic nowego utworu, który jednocześnie jest zapowiedzią następnej płyty. Z zespołem zagrał Patryk „Brok” Piątkowski z Signal from Europa, dzięki któremu kawałki z albumu zabrzmiały jeszcze lepiej.

Dorota, uczestniczka wydarzenia tak relacjonuje swoje odczucia – Ciekawe, relaksujące wydarzenie. Występ oglądałam z ogromną przyjemnością, muzycy pokazali prawdziwą pasję do tego co robią. Towarzysząca im na scenie chemia zarażała i wciągała. Wystarczyło zamknąć oczy, by przenieść się do niezwykłego świata wykreowanego przez Spoiwo. Zespół podział idealnie do konceptu wydarzeń z cyklu „stoczniuj, leżakuj, dokuj” w B90. Zimne piwo, leżaki i Spoiwo, czego chcieć więcej w piątkowy wieczór? – Nic dodać, nic ująć. Czekamy na kolejne koncerty Spoiwa oraz na kolejne jeszcze lepsze płyty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *