Legendarny aktor filmowy i teatralny – Alan Rickman

295768_1.1To kolejna, po śmierci Davida Bowie, smutna informacja ze świata kultury. W czwartek odszedł Alan Rickman – aktor obdarzony jednym z najbardziej charakterystycznych głosów w świecie kina. Niezapomniany Hans Gruber ze „Szklanej pułapki” oraz profesor Snape z „Harry’ego Pottera”.

Pochodził z rodziny o walijsko-irlandzkich korzeniach. Rickman był zdolnym i pracowitym dzieckiem, i dzięki temu zdobył stypendium Latymer School. To wtedy nauczył się podstaw sztuki aktorskiej, gdyż szkoła organizowała warsztaty teatralne. Jako że był utalentowany plastycznie, po zakończeniu szkoły zdał do Chelsea College Of Art And Design, a następnie przez rok uczęszczał na kurs grafiki w Royal College of Art. Po studiach wraz grupą znajomych założył w Soho salon o nazwie „Graphiti”, który miał zajmować się projektowaniem okładek do płyt oraz plakatów. Pomysł okazał się jednak klapą, więc Rickman poszedł na przesłuchanie do Royal Academy of Dramatic Art i został przyjęty.

Na deskach teatru

Karierę teatralną rozpoczął w 1979 roku. Przez lata związany był z Royal Shakespeare Company.  Zagrał między innymi w sztukach „Ghost” i „Miarka za miarkę”. Za te role otrzymał złoty medal Bancrofta. Końcówka lat 80. okazała się dla niego przełomowa. „Niebezpieczne związki”, wyreżyserowane przez Christophera Hamptona, z Rickmanem, Lindsay Duncan i Juliet Stevenson w rolach głównych, zrobiły furorę najpierw na West Endzie, a następnie na Broadwayu.

Rickman w tym czasie pojawiał się również sporadycznie w telewizji. Kilkakrotnie pracował dla BBC. W 1978 roku występował w „Romeo i Julii”, a w 1979 zagrał Vidala w ekranizacji „Teresy Raquin” Zoli, ale dopiero rola przebiegłego wikarego Obadiaha Slope’a w „Barchester Chronicles” przyniosła mu większy rozgłos.

Dla Rickmana teatr był – pierwszą miłością i miejscem magicznym – Nic dziwnego. W teatrze odnosił liczne sukcesy. Był dwukrotnie nominowany do broadwayowskiej nagrody Tony Award dla najlepszego aktora. Za rolę w „Private Lives” Noëla Cowarda otrzymał także nagrodę dla najlepszego aktora scenicznego The Variety Club Show Business Award w 2002 roku oraz był nominowany do Laurence Olivier Award i London Evening Standard Theatre Award. W 2003 roku został wiceprzewodniczącym Royal Academy of Dramatic Art.

92509.1Kinowy czarny charakter

Karierę filmową otworzyła przed nim rola Hansa Grubera w „Szklanej pułapce”, którą początkowo chciał odrzucić – Nie wiedziałem niczego o LA. Nie miałem wiedzy o przemyśle filmowym. Nie miałem doświadczenia filmowego. Po przeczytaniu scenariusza pomyślałem: Co to jest, do cholery? Nie będę robił filmu akcji – mówił później w wywiadach. To on zażądał, aby Gruber nosił w filmie garnitur zamiast „stroju terrorysty”, i by w jednej ze scen udawał zakładnika. Ta rola umieściła go w kinematografii jako eksperta od grania czarnych charakterów. Później wcielił się w tyranicznego właściciela ziemi w westernie „Quigley na Antypodach”, sadystycznego policjanta w thrillerze „Closet Land”, czy pamiętnego szeryfa Nottingham w filmie „Robin Hood: Książę złodziei” z Kevinem Costnerem. Chociaż dzięki talentowi i charyzmie, często przyćmiewał aktorów grających głównych bohaterów, to okazywał skromność. – Nauczyłem się mnóstwo, pracując z Brucem Willisem i z Kevinem Costnerem. To ja byłem tym, który się uczył – wspominał.

W 1992 roku wystąpił kolejno w trzech biograficznych dziełach: jako tytułowy psychiatra w „Mesmerze”, Eamon De Valera w „Michaelu Collinsie” oraz jako „Rasputin” w telewizyjnym filmie historycznym, za co otrzymał Złoty Glob, nagrodę Emmy, Golden Satellite oraz Screen Actors Guild Award.

Od etykietki łotrów przez długi czas nie udało mu się uwolnić, mimo że zagrał między innymi zmarłego kochanka w komedii romantycznej „Prawdziwie, głęboko, do szaleństwa” oraz zdradzanego męża w „Z zamkniętymi oczami”. Dopiero role w „Rozważnej i romantycznej” oraz „To właśnie miłość” pokazały światu inne, romantyczne oblicze Rickmana.

Sławę wśród młodszej widowni przyniosła mu rola Severusa Snape’a, nauczyciela Eliksirów w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart w serii filmów o przygodach Harry’ego Pottera. Po śmierci Rickmana, Daniel Radcliffe na swoim facebookowym proflilu napisał – Alan Rickman był niezaprzeczalnie jednym z największych aktorów, z jakimi kiedykolwiek pracowałem. Był także jedną z najbardziej lojalnych osób w branży filmowej, takich na których można polegać. Wspierał mnie nie tylko na planie „Harry’ego Pottera”, ale także po zakończeniu zdjęć do ostatniego filmu z serii.

alanrickmanNie tylko aktor

W 1997 r. zadebiutował jako reżyser filmem „Zimowy gość”.  We wrześniu 2014 roku odbyła się premiera drugiej produkcji wyreżyserowanej przez Rickmana – „Odrobiny chaosu”, kostiumowej historii z akcją osadzoną w XVII wieku we Francji. Rickman nie tylko wyreżyserował ten film, ale także w nim wystąpił – jako Ludwik XIV, nazywany Królem Słońce. W związku z filmem aktor gościł w Polsce na festiwalu Camerimage w Bydgoszczy. Został uhonorowany Nagrodą im. Krzysztofa Kieślowskiego, przyznawaną wybitnym reprezentantom filmowego środowiska. Przy okazji wizyty wyznał – Jedna z moich ulubionych restauracji w Londynie to restauracja polska, prowadzona przez parę moich przyjaciół, Ewę i Kazimierza, ludzi niezwykle gościnnych. Spędziłem tam bardzo wiele przemiłych wieczorów.

Przez lata umieszczany był w rankingach najseksowniejszych filmowych aktorów. Sam nie uważał siebie za atrakcyjnego – Ludzie mają prawo do własnej opinii. Ja uważam się raczej za fajtłapowatego. I tak myśli o mnie także moja żona. – O jego życiu prywatnym wiemy niewiele, w wywiadach Rickman raczej unikał tego tematu. Na jedno z takich osobistych i szczerych wyznań zdobył się w rozmowie z „Bildem”. Dziennikarz niemieckiej gazety zapytał aktora o sekret udanego związku bez ślubu. – Jesteśmy małżeństwem, od niedawna. To było świetne, bo nikogo z nami nie było. Po ślubie, który odbył się w Nowym Jorku, przeszliśmy się przez Brooklyn Bridge i zjedliśmy obiad – wyznał Rickman.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *