Magiczny wieczór z Plateau i Renatą Przemyk

Tym, którzy byli na koncercie Plateau w Centrum św. Jana, środowy (24.06) wieczór na długo zostanie w pamięci. We wnętrzu jednego z najbardziej monumentalnych budynków w Gdańsku delikatne, akustyczne melodie brzmiały niesamowicie. A w powietrzu czuć było artystycznego, poetyckiego ducha. 

W progach Centrum św. Jana występowali już przeróżni znakomici wykonawcy – od imponujących rozmiarami chórów po małe zespoły. Bez wątpienia, to wnętrze niezwykle wdzięczne do organizacji takich wydarzeń, choćby dzięki cudownej akustyce. I jedno z najpiękniejszych w Gdańsku. Tym razem, już od momentu zajęcia miejsca na widowni można było spodziewać się koncertu wyjątkowego. Półmrok kościoła, zapalone świece i pusty fotel Marka Grechuty – wszystko to zapowiadało emocjonujący wieczór.

p_12I taki też był, od pierwszego dźwięku. Zespół Plateau z radością zaczął od nastrojowych utworów z wzruszającymi tekstami Grechuty – „Serce” i „Ocalić od zapomnienia”. Serca publiczności podbili więc z łatwością. Nie brakowało także nieśmiertelnych przebojów mistrza, jak „Będziesz moją panią”, „Dni, których jeszcze nie znamy” czy „Korowód”. Mówi się, że klasyków nie powinno się ruszać, że ich utwory są idealne takie, jakie są. Plateau mimo, że niektóre z piosenek postawili na głowie, w żadnym wypadku nie ujmują artyście, ale składają swoisty hołd. Ich aranżacje są świeże, intrygujące, a nawet zaskakujące. Pięknie zaskakujące, jak w przypadku Godziny miłowania. W końcu kto się spodziewał, że Grechutę można grać na cymbałkach, pile albo butelce? Można, a w dodatku brzmi to przyjemnie. Szczególnie gdy jego piosenki grane są delikatnie, lirycznie, melodyjnie, ze stonowaną perkusją, pomrukującym basem, ciepłym, miękkim wokalem i akustycznymi gitarami – tak, jak trzeba.

p_17Koncert ozdobiła niepowtarzalna Renata Przemyk. Eteryczna wokalistka wystąpiła w utworach „Wiosna, ach to ty”, „Świecie nasz” oraz w autorskim Plateau – „Nic nie pachnie jak Ty”. Zachwyciła publiczność serdecznym uśmiechem i krystalicznym głosem, który niósł się aż pod sklepienie kościoła. Na piosenkach Marka Grechuty jednak się nie skończyło – panowie z Plateau zagrali utwór przyjaciela i jednego z nieodżałowanych zmarłych muzyków – Marka Jackowskiego. „Oprócz błękitnego nieba” w towarzystwie chóru publiczności brzmiał nieziemsko. Trzeba w tym miejscu docenić także właśnie publiczność, bo ochoczo śpiewała dobrze znane teksty i odpowiadała na wyzwania padające ze sceny.

Nie zabrakło również zapowiedzi nadchodzącej, piątej płyty Plateau. Była więc i znana już fanom „Niebezpiecznie piękny świt” i premierowa „Poranna kawa”, ale wyjątkową muzyczną i tekstową urodą odznaczyła się nowa piosenka „Jeszcze”. Muzycy tradycyjnie zakończyli występ swoją „Bajką dla ciebie” – przewrotną, ironiczną i zabawną.

Publiczność jednak nie dała im tak szybko odejść i tak muzycy pożegnali się podczas bisu z gdańską widownią kilkoma utworami, m.in. wdzięcznym „W dzikie wino zaplątani” i „Świat w obłokach” z Renatą Przemyk. Ci, którzy nie mogli się rozstać z artystami, mieli okazję porozmawiać z nimi, zdobyć zdjęcie czy autograf tuż po koncercie. Spotkanie to cieszyło się zainteresowaniem, bo na muzyków czekała całkiem spora grupa nowych i starych fanów.

Gdzie indziej można było spędzić magiczne imieniny Jana, jak nie w legendarnym kościele św. Jana? Ten, kto się tam pojawił, z pewnością się nie zawiódł. Były śmiechy, były śpiewy, główna i boczne nawy wypełnione publicznością – czego chcieć więcej? Takie wieczory ładują pozytywną energią na długo.

fot. Ewa Herasimowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *