Prawdziwe emocje, których rzadko można doświadczyć. 35-lecie Dżemu w klubie Atlantic

Balcar AtlanticKoncertu Dżemu nie można ocenić w kontekście dobrej i złej gry. Ten sześcioosobowy zespół liczy łącznie 321 lat, muzycy w swojej karierze zagrali tysiące koncertów i gorsze momenty im się po prostu nie zdarzają… Nawet w chwili, gdy Adamowi Otrębie pęka struna w gitarze, fani, którzy tego nie dostrzegają, nie słyszą różnicy w grze. Tak przynajmniej było niedzielnego wieczoru (29 marca) w gdyńskim klubie Atlantc. Usłyszeliśmy rock ‚n’ roll’a i bluesa z najwyższej muzycznej półki!

Ostatni weekend nie rozpieszczał nas pod względem pogody i ona też nie zachęcała do wychodzenia z domu. Jednak fanom Dżemu to nie przeszkadzało w najmniejszym stopniu. Już przy wejściu do klubu można było dostrzec panów noszących koszulki wykonane z okazji 30-lecia zespołu. W środku był ich prawdziwy tłum, który wypełnił Atlantic po brzegi. Przede wszystkim byli to wierni i długoletni słuchacze, którzy wychowywali się na muzyce Dżemu, jak Tomasz z Trójmiasta – Słucham tego zespołu od 88′ – mówi nam. – Skoro oni grają już 36 rok, to chyba dziś jest mój 35 koncert. Mogę nazwać siebie fanem Dżemu, przede wszystkim Jerzego Styczyńskiego i jego niesamowitej gitary. Oprócz tej „młodzieży sanacyjnej”, jak powiedział o sobie jeden ze starszych fanów zespołu, publiczność stanowili również studenci, dla których muzyka kultowej kapeli jest przewodnikiem po życiu – utwory zespołu opowiadają o trudnych i bolesnych momentach, uzależnieniu, stracie, cierpieniu – wiążą się z tym prawdziwe emocje, których rzadko można doświadczyć we współczesnej muzyce – mówi Michał z Gdyni.

Koncert Dżemu poprzedził około godzinny występ bluesowej kapeli, która wprowadziła do klubu ducha czarnego brzmienia głębokiego południa USA. Przysłuchując się samej muzyce można było pomyśleć, że na scenie jest potężna ciemnoskóra wokalistka, która swoim głosem dociera w najodleglejsze zakamarki klubu. Jednak okazało się, że była to młoda kobieta w sukience w kwiatki dziewczęco kołysząca się na scenie. Oprócz charyzmatycznego i mocnego głosu pani Joanny, można wyróżnić też niesamowitą solówkę basisty i bardzo energetyczny kontrabas.

_TG_1961Po występie supportu rozgrzana publiczność bardzo entuzjastycznie przywitała Dżem. Zespół wystąpił w tradycyjnym składzie: Adam Otręba (gitara), Beno Otręba (gitara basowa), Jurek Styczyński (gitara), Zbyszek Szczerbiński (perkusja), Janusz Borzucki (klawisze) oraz Maciej Balcar (wokal, harmonijka). Muzycy zagrali cały przekrój swojej twórczości. Od nowszych utworów jak choćby „Partyzant”, czy „Do kołyski” do najpopularniejszych kawałków, które zna prawie każdy, jak „Harley mój”, „Wehikuł czasu”, „Sen o Victorii” czy nostalgiczną „Całą w trawie”.

To, co mogliśmy zobaczyć na scenie to niesamowita ekspresja muzyków. Beno Otręba, który tanecznym krokiem wszedł na scenę, od razu zdobył gromkie brawa publiczności. Zapewne częściowo dzięki swojemu bajecznie kolorowemu kaszkietowi i ogromnym różnobarwnym okularom. Jerzy Styczyński otrzymał gorący aplauz po solówce, którą wykonał przy utworze „Kaczor, coś Ty zrobił”. Maciej Balcar natomiast spijał okrzyki fanek zachwycających się jego wielooktawowym wokalem.

Mimo że każdy z członków Dżemu przekazuje inny rodzaj energii, to ta kompilacja tworzy zupełnie niecodzienny, niezwykły przekaz. Od skupienia, nostalgii, smutku, przeplatanych tekstami o bólu i cierpieniu do eksplozji wulkanu, mocnego gitarowego grania, tryskającej perkusji i latających klawiszy. Na pewno każdy słuchacz znajdzie na koncercie zespołu jakąś cząstkę, którą zabierze ze sobą do domu i zostanie z nim na długo.

Po występie Jerzy Styczyński zapytany o nową płytę obiecał, że wyjdzie niedługo. Jak sam mówi, powodem 5-letniej przerwy od ostatniego wydawnictwa jest stan zdrowia muzyków – Wie Pani, nie jesteśmy młodzieniaszkami i choroba często przeszkadza nam w realizacji planów. W tym roku na pewno wydamy album koncertowy z okazji 35-lecia. Materiał już nagraliśmy podczas występu w Chorzowie – dodaje.

_TG_2704

Z okazji 35-lecia zespołu redakcja CDN-u życzy muzykom wiecznego zdrowia i jak najszybszego wydania nowej płyty! 🙂

fot. Tomasz Gałązka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *