Debiuty: Zakaz wnoszenia torebek na koncerty: troska o bezpieczeństwo czy skok na kasę?
4 min przeczytania
fot. Zuzanna Trela
autorka: Zuzanna Trela
Kontrowersyjne zasady wejścia na wydarzenia organizowane przez Live Nation spotkały się z negatywną reakcją nie tylko fanów i artystów, ale również Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Zakaz wnoszenia bagażu niezależnie od jego rozmiaru – taki właśnie warunek musieli zaakceptować wszyscy, którzy na początku lipca 2025 r. wybierali się na któryś z koncertów organizowanych przez spółkę Live Nation. Początkowo wielu uczestników tych wydarzeń myślało, że to pomyłka lub nawet żart. Przecież kto normalny zabiera walizkę na koncert – pomyślała duża część z nich. Okazało się jednak, że „bagaż” w rozumieniu spółki to nie tylko podróżne torby czy walizki, ale wszelkiego rodzaju torebki, nawet te małe, z którymi dotychczas bez problemu można było wejść na koncerty i inne wydarzenia.
Reakcja rozżalonych fanów była natychmiastowa. Wielu z nich zarzuciło Live Nation, że wprowadzone obostrzenia nie mają na celu dbania o bezpieczeństwo, lecz chęć dodatkowego zarobku, ponieważ za oferowany depozyt na większości wydarzeń trzeba było zapłacić aż 50 złotych.
Pierwsze problemy
Każdy pomysł, nawet najlepszy, wymaga odpowiedniego przygotowania. Często działania takie jak to zaproponowane przez Live Nation wprowadzane są stopniowo, przez kilka miesięcy, a nawet lat. Tym razem mamy jednak do czynienia z nagłą i dość drastyczną zmianą, która została wprowadzona zbyt pochopnie. Większość dostępnych w Polsce sal koncertowych, a nawet aren, nie jest przygotowana na takie procedury. Czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby pozwolenie uczestnikom na wejście z torbami czy plecakami i umożliwienie pozostawienia większych z nich w szatniach na terenie obiektów?
Co w takim razie z torebkami?
Większości z nas trudno wyobrazić sobie wyjście z domu bez telefonu, dokumentów czy kluczy. Gdzie więc schować je, wybierając się na koncert? Najprościej byłoby do kieszeni, ale czy jest to praktyczne i, co najważniejsze, bezpieczne? Przechowywanie cennych rzeczy w miejscach, z których mogą łatwo wypaść lub zostać skradzione, nie wydaje się rozsądnym rozwiązaniem. Decydując się na depozyt, również nie mamy gwarancji odzyskania swoich rzeczy, ponieważ są one zbierane w punktach zlokalizowanych na parkingach aren, a numerki często pisane są na kartkach.
Właśnie w ten sposób wyglądało to podczas odbywających się w czerwcu 2025 r. w Krakowie koncertach Billie Eilish. Torebki pozostawiane tam przez fanów artystki leżały po prostu w workach na ziemi, bez żadnego zabezpieczenia przed zniszczeniem czy zamoknięciem w przypadku deszczu. W takim przypadku trzeba się także liczyć z długimi kolejkami przy odbiorze.
Alternatywne „torebki”
Fani jadący na koncert swojego idola często pokonują wiele kilometrów, podróżując do innych miast. Jednak rzadko decydują się na nocleg w hotelu po wydarzeniu, ponieważ często odbywają się one w środku tygodnia. Jak więc poradzić sobie w takiej sytuacji i jak najlepiej przygotować się na taką wyprawę? Jedynym ograniczeniem pozostaje własna kreatywność. Najpotrzebniejsze rzeczy można schować w butach (najlepiej sprawdzają się kozaki) lub w przypadku kobiet w staniku. Można też zwinąć materiałową torbę i schować ją do kieszeni lub pod ubranie.
Zupełnie inaczej wygląda to za granicą
Niedawno, podczas dwóch koncertów Lady Gagi w Sztokholmie, uczestnicy mogli bez problemu wejść na arenę z torebkami. Wpuszczanie do obiektu przebiegło bardzo sprawnie, dlatego mitem jest, że brak zakazu wnoszenia torebek przyczynia się do spowolnienia kolejek. Wręcz przeciwnie – obecne regulacje powodują większe zamieszanie, ponieważ pracownicy ochrony często nie są odpowiednio poinformowani o procedurach i dowiadują się o nich w ostatniej chwili. Skutkuje to wieloma niepotrzebnymi konfliktami. Jedna osoba przechodzi bez problemu z torebką lub nerką, podczas gdy komuś innemu w sąsiedniej kolejce ochrona każe oddać rzeczy do depozytu.
Interwencja UOKiK
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sformułował w lipcu 2025 r. wobec spółki Live Nation sześć zarzutów, w tym jeden dotyczycący całkowitego zakazu wnoszenia bagażu, obejmującego także plecaki i torebki, niezależnie od ich wielkości. Podkreśla on, że regulamin nie precyzuje, co dokładnie należy rozumieć pod pojęciem „bagaż”, co może utrudniać uczestnikom wydarzeń odpowiednie przygotowanie się oraz zabezpieczenie rzeczy osobistych, takich jak telefon, klucze, portfel czy leki. Takie działanie może prowadzić do sytuacji, w której uczestnik nie będzie mógł wejść na koncert, a pieniądze wydane na bilet przepadną.
