Inter Mediolan znów na szczycie we Włoszech
3 min przeczytania
fot. Pixabay / autor: moritz320
Na dokładnie trzy kolejki przed końcem sezonu kwestia mistrzostwa Włoch jest już rozstrzygnięta. Inter Mediolan po raz kolejny triumfuje w Serie A. W drodze po tytuł nie zabrakło polskiego akcentu w postaci Piotra Zielińskiego – jednego z pierwszoplanowych zawodników Interu.
W niedzielny wieczór, 3 maja 2026 r., Inter ostatecznie rozstrzygnął kwestię tegorocznego mistrzostwa Włoch. Rozgrywając 35. kolejkę ligi włoskiej, Nerazzurim przyszło zmierzyć się z Parmą, zajmującą obecnie 12. lokatę w tabeli. Dzięki korzystnym dla Mediolańczyków potknięć goniących ich rywali, do wymarzonego tytułu brakowało im zaledwie jednego punktu.
Mecz na wagę mistrzostwa
Dla Interu i ich kibiców okoliczności niedzielnego meczu były wręcz wymarzone. Nie dość, że przyszło im się zmierzyć w decydującym o tytule spotkaniu z ekipą z jedynie połowy stawki, to jeszcze, w razie sukcesu, mieli możliwość świętować mistrzostwo na własnym stadionie – legendarnym już San Siro w Mediolanie.
Zgodnie z wszelkimi przewidywaniami przedmeczowymi, Inter wyraźnie dominował swojego rywala od pierwszej do ostatniej minuty. W ciągu całego meczu Nerazzuri nie pozwolili gościom na oddanie choćby jednego celnego strzału. Mimo tego na otwierającą wynik meczu bramkę gospodarze musieli czekać do aż doliczonego czasu gry pierwszej połowy.
Właśnie wtedy nie kto inny jak Piotr Zieliński popisał się idealnie wymierzonym, przeszywającym pole karne rywali podaniem. Wyśmienitą okazję stworzoną przez Polaka pewnie wykorzystał Marcus Thuram, bezbłędnie umieszczając piłkę w bramce Parmy.
Drugie, zamykające cały mecz uderzenie padło dopiero na 10 minut przed ostatnim gwizdkiem. Po świetnej i szybkiej akcji Interu drugiego gola tego wieczoru zdobył Henrikh Mkhitaryan, jedynue dokładając nogę w sytuacji na pustą bramkę.
Trafienie Ormianina było ostatnią bramką tego wieczoru. Przy wyniku 2:0 dla Interu arbiter zakończył spotkanie. To oznaczało jedno – Inter dopiął swego i wywalczył swoje 21. w historii mistrzostwo Włoch. W tym momencie całe San Siro wręcz eksplodowało radością.
Sezon pełen dominacji
Wywalczony w świetnym stylu tytuł za sezon 2025/2026 jest zwieńczeniem fantastycznej formy, jaką prezentował zespół już od pierwszej kolejki. Na ten moment, trzy kolejki przed zakończeniem sezonu, Inter wyprzedza aż o 12 punktów drugie w tabeli Napoli. Dla porównania, w zeszłym sezonie to Napoli zdobyło tytuł, wyprzedzając wtedy drugi Inter o dokładnie jeden punkt.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje w Interze formacja ofensywna, odznaczająca się olbrzymią skutecznością podczas całego sezonu. Nerazzuri zdobyli w sumie aż 82 bramki. Skalę ich skuteczności najlepiej oddaje fakt, że druga w kolejności najbardziej bramkostrzelna drużyna ligi – Napoli – uzbierała jedynie 52 gole w 35 meczach. To o dokładnie 30 bramek mniej od świeżo upieczonego mistrza Italii.
Co warto zaznaczyć, dla Interu ten sezon jeszcze się nie skończył. Mimo że nie grają już o nic w lidze, 13 maja czeka ich finał w Pucharze Włoch. W nim przyjdzie im zmierzyć się z Lazio.
Zieliński ważnym ogniwem
Istotną rolę w ostatecznym sukcesie Interu odegrał także Piotr Zieliński. Polski pomocnik był bowiem jednym z filarów całej drugiej linii zespołu, pomagając drużynie w kreowaniu akcji i wspieraniu ofensywy.
Podczas całego spotkania opuścił on jedynie trzy mecze ligowe. Natomiast w pozostałych, 32 spotkaniach, zdobył w sumie sześć bramek i zanotował trzy asysty.
Dla Zielińskiego jest to drugi w karierze tytuł mistrzowski. Pierwszy zdobył dokładnie trzy lata temu z Napoli. Teraz powtórzył ten sukces, choć w barwach największego aktualnego rywala byłego klubu.
