Marki spod znaku pioruna

Narodowcy nawołują do bojkotu marek, otwarcie popierających Strajk Kobiet. Na liście, opublikowanej na portalu narodowcy.net, znaleźć można firmy niemal z całej Polski. W Internecie wybuchła burza, gdy kilka dni temu zaczęło być o niej głośno. Odzew, jaki się wówczas pojawił niekoniecznie jest tym, czego narodowcy oczekiwali.

Echo wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie cichnie, wciąż organizowane są protesty, a nawet prowadzone dyskusje w Parlamencie Europejskim. Od samego początku trwania strajku kolejne firmy przyłączają się do niego na przykład poprzez wyrażenie poparcia na swoich stronach internetowych lub portalach społecznościowych. Zdarza się, że na szybach znaleźć można plakaty i hasła podpisane znanym symbolem czerwonej błyskawicy. Nie spodobało się to jednak grupie narodowców, którzy na swoim portalu narodowcy.net opublikowali listę marek popierających Strajk Kobiet.

W swojej podstawowej formie została ona opublikowana na początku listopada, jednak do anonimowych twórców zaczęły docierać kolejne marki, podawane głównie przez zadowolonych z powstania takiego spisu komentujących. W związku z tym w poniedziałek pojawiła się na stronie duża aktualizacja, która to dopiero zwróciła uwagę szerszemu gronu odbiorców.

Wśród wielu nazw i nazwisk znalazły się nie tylko branże kosmetyczne, odzieżowe, gastronomiczne, wydawnicze, ale także ośrodki kultury w tym między innymi Teatr Powszechny czy Piwnica pod Baranami. Na zestawieniu pojawił się też, nota bene jako jedyny w swojej kategorii, mBank, który udostępnił na swoim facebooku filmik z komentarzem „Wspieramy”. W podzielonej na kategorie liście pojawiają się duże przedsiębiorstwa jak np. Amazon, Super-Pharm Poland, Świat Książki, Cupsell.pl. Jednak można także zauważyć mniejsze lub nawet lokalne firmy, w tym też te gdańskie jak np. kawiarnia Pikawa, pierogarnia Mandu lub Kino Kameralne Cafe. Całość można zobaczyć na stronie narodowców.

Cel stworzenia listy nie był jasno określony. Wielu internautów zarzuciło twórcom, że jest to jawne nawoływanie do bojkotu tychże marek. Zwłaszcza, że osoby komentujące na portalu zakomunikowały, że przestaną korzystać z usług firm wymienionych w powyższym spisie. Co zresztą potwierdzili sami właściciele strony, którzy na swoim facebooku tak zareagowali na wywołany przez nich szum w internecie: „Lewactwo właśnie odkryło nasz artykuł nt. marek, które wsparły tzw. Strajk Kobiet. Dlatego przypominamy go również tutaj  – w tych miejskach nie róbcie zakupów!”. Oczywiście, pojawiły się komentarze zachęcające do zupełnie odwrotnego działania, namawiając właśnie do jeszcze większego wsparcia marek z listy, zwłaszcza w tym przedświątecznym szale zakupowym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 + jedenaście =