19/01/2026

CDN

TWOJA GAZETA STUDENCKA

Chłopaki do medycznych

4 min odczytu
lekarz medycyna

autor: Online Marketing (impulsq)/ źródło: Unsplash

autorka: Zuzanna Golba

Jeden na cztery – tak opisać można sytuację, z którą boryka się 9 na 10 uczelni medycznych w Polsce. W latach 2022 – 2024, wśród przyjętych na kierunki medyczne było jedynie 23,4% mężczyzn, w porównaniu do 76,6% kobiet. Taka nierówność prowadzić może do zaniżenia jakości pracy w placówkach medycznych oraz spadku współczynnika badających się mężczyzn.

Kierunki medyczne coraz bardziej zyskują na popularności – w 2022 r. na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym na studia lekarskie jednolite magisterskie stacjonarne (przy takim samym limicie przyjęć – 550 osób) średnia kandydatów na miejsce wynosiła 4,2 osoby. Mimo to uczelnie medyczne nadal borykają się z jednym, wielkim problemem – małą ilością aplikacji mężczyzn. Co jest tego powodem?

Żeby zrozumieć nierównowagi płci na uczelniach, trzeba cofnąć się jeszcze do czasów sprzed zakończenia liceum. Do liceum idzie 55% dziewcząt i ok. 32% chłopców. W tym wieku dzieci wybierają też rozszerzenia oraz kierunki w technikach i branżówkach. Tak więc mała liczba mężczyzn na kierunkach medycznych wynika z tego, że już na wcześniejszym etapie niewielu z nich planuje taką ścieżkę. – opowiada Michał Gulczyński, członek zarządu Stowarzyszenia na rzecz Chłopców i Mężczyzn, organizacji pozarządowej, która istnieje od 2022 r.

Dlaczego mężczyźni są w mniejszości?

Jak mówi Michał Gulczyński, na nierównowagę studentów względem studentek uczelni medycznych składają się dwie rzeczy: ogólnie niższe aspiracje edukacyjne chłopców pod koniec szkoły podstawowej oraz ich znacznie słabsze wyniki na egzaminach ósmoklasisty, połączone z preferencjami do innych kierunków, głównie techniczno-inżynieryjnych, w których przeważa praca z przedmiotami, nie ludźmi. Dużym problemem jest także mała popularność matur wymaganych na kierunki medyczne (biologia i chemia). Według danych Centralnej Komisji Edukacyjnej, w 2023 r. w obu przypadkach liczba zdających chłopaków wyniosła 25% lub mniej.

Dlaczego medycyna potrzebuje mężczyzn?

Mężczyźni są generalnie lepszymi zabiegowcami, ponieważ są bardziej konkretni, lubią ryzyko i wyzwania. – mówi Dorota Smolińska, anestezjolog z 30-letnim stażem w Szpitalu Wojewódzkim w Gdańsku. – Przy niektórych zabiegach, na przykład ortopedycznych, liczy się też siła fizyczna, której mają po prostu więcej. Znam kilka bardzo dobrych „operatorek”, ale jest to niestety mniejszość. Jako lekarz współpracujący z wieloma specjalizacjami uważam też, że równowaga płciowa dobrze wpływa na dynamikę i produktywność pracy, ponieważ uzupełniamy swoje mocne i słabe strony.

Według raportu „Chłopaki do medycznych”, mała ilość mężczyzn jest także problemem w specjalizacjach, które uważamy za bardziej „intymne”, jak na przykład urolog lub psychiatra. Badania pokazują, że płeć jest jednym z kryteriów, którym się kierujemy w przypadku wybierania specjalisty, który będzie nas leczyć. Faktem jest także, że mężczyźni badają się rzadziej niż kobiety. Malejąca ilość lekarzy względem lekarek może więc tym bardziej pogłębić tą różnicę i sprawić, że wielu mężczyzn przestanie się badać całkowicie.

„49,8% uczestniczek badania wolało, aby lekarzem była kobieta, a 37,4% uczestników badania wolało, aby lekarzem był mężczyzna, gdy omawiano problemy rodzinne i psychologiczne” – czytamy.

Mężczyźni potrzebni są także w rolach pielęgniarzy lub ratowników medycznych, ponieważ to im łatwiej będzie się uporać z otyłymi lub trudnymi pacjentami, czy niebezpiecznymi sytuacjami niż kobietom. Tak małe zainteresowanie dziedzinami medycznymi wśród młodych mężczyzn zrzuca więc na dziewczyny ogromną ilość pracy, do której nie są one z natury przystosowane.

Jaka przyszłość czeka Polską służbę zdrowia?

Polska służba zdrowia mierzy się więc z poważnym problemem. Nie jest on jednak werdyktem ostatecznym. Już teraz polskie uczelnie, np. Uniwersytet w Białymstoku, aktywnie działają na rzecz zmotywowania chłopaków dołączenia na kierunki medyczne, m.in. poprzez dodanie matematyki (według danych CKE częściej wybieranej przez chłopców niż biologia lub chemia) jako przedmiot rekrutacyjny (UMB).

Pomocna mogłaby się okazać również sama kampania „Chłopaki do medycznych”, inspirowana działającą od 2007 r. inicjatywą „Dziewczyny na Politechniki”, prowadzoną przez Fundację Perspektywy, która na celu ma promowanie kierunków inżynieryjnych, technicznych i ścisłych wśród młodych kobiet. Jeśli działania promujące kierunki medyczne wśród chłopców przyniosą efekty, wkrótce biały kitel przestanie być symbolem jednej płci.