Obustronna korzyść
4 min odczytu
Tablica w Jelitkowie/ fot. Zofia Kosicka
autor: Zofia Kosicka
Dni stają się coraz krótsze, noce chłodniejsze. To właśnie w tym okresie rośnie chęć pomocy ptakom w zdobywaniu pożywienia. Okazuje się, że nie tylko one na tym korzystają. Dokarmianie tych zwierząt ma też pozytywny wpływ na ludzi.
Brytyjczycy, którzy są absolutnym liderem w dokarmianiu ptaków, robią to przez cały rok. W każdym sklepie leżą wielkie worki suszonych owadów i ziarna. W badaniach, które prowadzą brytyjscy ornitolodzy jest widoczny wyraźny trend: całoroczne dokarmianie zwiększa liczebność populacji lokalnych, zwłaszcza ptaków pospolitych, czyli między innymi tych korzystających z karmników, o 10 a nawet 15 % – mówi Monika Klimowicz-Kominowska, rzeczniczka prasowa Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Ptak nie kucharz
Trzeba jednak wiedzieć, jak robić to poprawnie, czyli czym i jak dokarmiać ptaki, żeby im nie zaszkodzić. Nieodpowiednie dokarmianie może prowadzić do schorzeń układu pokarmowego, kwasicy , a nawet – paradoksalnie – śmierci głodowej z wycieńczenia. Dzieje się tak, gdy żołądek ptaka jest wypełniony chlebem, co daje uczucie sytości, ale nie dostarcza mu potrzebnych składników odżywczych. Dobry pokarm dla ptaków to taki, który jest najbardziej zbliżony do tego co one same mogą znaleźć w naturze. Są to przede wszystkim nasiona traw, słonecznik czy orzechy. Świeże owoce takie jak jabłka i gruszki też przyciągną naszych skrzydlatych przyjaciół. Jeśli pomyślimy o nich już jesienią i zamrozimy czarny bez lub jarzębinę, to chętnie z nich skorzystają zimą.
Na pewno nie możemy dzielić się z nimi resztkami z naszego stołu, ponieważ są tam przyprawy i substancje, które są dla ptaków szkodliwe. Jest tam między innymi sól, która może niszczyć im nerki lub prowadzić np. do zaburzeń neurologicznych. Nasze jedzenie jest dla nich bezwartościowe. Ptaki chętnie zjedzą ugotowane bez soli warzywa. Jeżeli kupimy słoninę, to też musimy zwracać uwagę na to czy nie jest ona solona. Jeśli chcemy samodzielnie zrobić kule tłuszczowe np. ze smalcu (lub tłuszczu kokosowego), to też bez dodatków przypraw. Spróbujmy sobie wyobrazić, co ptak je w naturze. Nie używa przypraw, nie gotuje swojego pożywienia, nie dodaje cukru ani soli. Jeśli tak będziemy myśleć o ich pożywieniu, naturalnym, nie przetworzonym – to jest szansa, że im nie zaszkodzimy – dodaje Monika Klimowicz-Kominowska.
I my czerpiemy z tego korzyści!
Wszelki kontakt z przyrodą pozytywnie wpływa na człowieka. Poprawia nasze samopoczucie, przyspiesza powrót do zdrowia, obniża tętno. Jedną z łatwo dostępnych form kontaktu z naturą jest właśnie dokarmianie ptaków. Szczególnie dla osób mieszkających w dużych miastach, którzy z każdej strony są otoczeni przez budynki i drogi. Stawiając karmnik tworzymy miejsce, gdzie z bliska możemy obserwować zwyczaje ptaków.
Uczy to empatii, ale także odpowiedzialności, bo karmnik musi być odpowiednio i regularnie zapełniany i sprzątany. To dobra lekcja bezpośredniego kontaktu z przyrodą i nauki wrażliwości – mówi Monika Klimowicz-Kominowska.
Dla niektórych, pomoc ptakom w zimowym czasie jest całkowicie naturalna. 84-letni Marek Poniatowski, pasjonat ptaków, wyniósł miłość do nich z rodzinnego domu. Jego ojciec hodował gołębie, znał się dobrze na tych zwierzętach i swoje zafascynowanie przekazał synowi.
One przylatują, a ja lubię na nie patrzeć. Jak przysiądą na parapecie, to widzę je z bliska. U mnie do karmnika teraz przychodzi 6 rodzajów ptaków: sroka, sójka, sierpówka, bogatka, mazurek, modraszka, a w zimie dochodzi jeszcze rudzik, dzwoniec i dzięcioł. Oprócz tego, że lubię je obserwować, to są bardzo pożytecznymi stworzeniami; zjadają mnóstwo szkodliwych owadów, dzięki czemu chronią rośliny
Pomimo tego, że Marek Poniatowski wiedzę o dokarmianiu ptaków uważa za podstawową i ogólnie dostępną, jest świadomy, że nie wszyscy szanują potrzeby tych stworzeń.
Byłem ostatnio w sanatorium, pani rzucała chleb łabędziom i powiedziałem jej, że nie powinna ich dokarmiać pieczywem. Ona powiedziała, że wie, ale bardzo to lubi – opowiada.
Takie sytuacje pokazują, że edukacja w temacie dokarmiania ptaków jest ciągle potrzebna. Naprzeciw tym potrzebom wychodzą organizacje troszczące się o ptaki, ale też miasta i gminy. Coraz częściej przy zbiornikach wodnych możemy napotkać tablice informujące czym i kiedy poprawnie dokarmiać ptaki, a także dystrybutory z karmą dla nich. Nie można jednak zapominać, że w tym ptasio-ludzkim układzie najważniejsze są zwierzęta i ich potrzeby, nawet jeśli lubimy patrzeć jak „ptaszki ładnie jedzą chlebek”.
