Debiuty: Traffic Design. Trójmiejska przestrzeń odmieniona przez sztukę
4 min przeczytania
Instalacja artystyczna wykonana przez Traffic Design w Galerii Riviera w Gdyni / fot. Iga Jaworowicz
autorka: Iga Jaworowicz
Stowarzyszenie Traffic Design od ponad dekady zmienia wygląd trójmiejskich ulic. Zaczynali od malowania murali. Dziś skupiają się przede wszystkim na porządkowaniu przestrzeni publicznej, ale również edukacji i organizacji wydarzeń kulturalnych.
Traffic Design powstało w 2011 r. w Gdyni, z inicjatywy grupy znajomych, których połączyła wspólna idea. Ich misją było wprowadzenie sztuki i designu do codziennego życia miasta. Organizowali wówczas festiwale muralowe, cieszące się dużym zainteresowaniem. W 2012 r. nieformalna grupa przekształciła się w stowarzyszenie.
Przełomowym momentem okazały się jednak lata 2014–2015. Wówczas członkowie zdali sobie sprawę, że dotychczasowy schemat działania już nie sprawdza się tak dobrze.
Dotarło do nas, że nasycamy przestrzeń miejską zbyt mocno. Tych prac powstało za dużo i staliśmy się częścią problemu; chaosem informacyjnym w mieście. Postanowiliśmy działać inaczej, nie dodawać dużo nowych elementów, tylko kształtować to, co już istnieje – mówi Natalia Wielebska, jedna z założycielek Traffic Design.

Artystyczny wymiar przestrzeni publicznej
Zmiana podejścia przełożyła się na konkretne realizacje. W ramach projektu re:design stowarzyszenie uporządkowało przestrzeń targowiska w Orłowie, projektując nowe szyldy stoisk oraz tworząc poradnik dla użytkowników. Innym przykładem ich działań jest inicjatywa „Białe bloki”, w której odmalowano stare, pastelowe blokowiska, aby przywrócić ich pierwotny, modernistyczny charakter. Ważnym momentem było również powstanie siedziby stowarzyszenia. To miejsce, w którym mogą odbywać się wystawy, a także prowadzone są warsztaty.
Działania Traffic Design trudno nazwać typowym street artem.
Nie do końca określiłabym nasze działania jako sztukę uliczną, bardziej może sztukę publiczną. Na co dzień jesteśmy w dużej mierze otoczeni reklamą, zachętą do komercyjnego stylu życia. My staramy się pokazać inne treści, szukamy sensów i znaczeń. Ważne, aby takie akcenty pojawiały się w przestrzeni. Z jednej strony gra narracyjna z odbiorcą, a z drugiej pokazanie, że zasługujemy na to, aby funkcjonować w przyjaźnie zaprojektowanej przestrzeni publicznej. To są efekty, które nas interesują – zaznacza Natalia Wielebska.
Dzięki takim inicjatywom Trójmiasto stopniowo zmienia swoje oblicze. Sztuka przestaje być zarezerwowana dla galerii, a staje się częścią codziennego życia.
