Jak wojna w Iranie wpłynie na Mundial?
3 min przeczytania
fot. Pixabay / autor: jarmoluk
Mistrzostwa Świata 2026 w piłce nożnej zbliżają się wielkimi krokami. Kilka dni temu pojawił się jednak poważny problem dla organizatorów – wybuch pełnoskalowej wojny na Bliskim Wschodzie. Jak świat wielkiej polityki wpływa na świat wielkiego sportu?
W sobotę, 28 lutego, Izrael wraz ze Stanami Zjednoczonymi zaatakowały Iran. Masowy atak, do którego oba państwa przygotowywały się od dłuższego czasu, w końcu nastąpił. Już drugiego dnia wojny władze Iranu potwierdziły śmierć m.in. najwyższego przywódcy kraju, Alego Chameneiego. Iran odpowiedział atakami na Izrael oraz na cele militarne Stanów Zjednoczonych w Zatoce Perskiej.
Sport kontra polityka
Reprezentacja Iranu już dawno zapewniła sobie awans na Mistrzostwa Świata 2026. Podczas losowania grup na mundial Persowie trafili do grupy G razem z Belgią, Egiptem oraz Nową Zelandią. Mimo zajęcia pierwszego miejsca w swojej grupie eliminacyjnej, teraz ich występ stanął pod ogromnym znakiem zapytania.
Dlaczego? Kraj jest nie tylko uwikłany w wojnę, ale toczy ją przeciwko jednemu z gospodarzy całej imprezy – Stanom Zjednoczonym. Ponadto, zgodnie z zaplanowanym harmonogramem, Iran ma rozegrać wszystkie swoje mecze nie w Kanadzie, nie w Meksyku, a właśnie w Stanach – najpierw z Nową Zelandią i Belgią w Los Angeles, a potem w Seattle przeciwko Egiptowi. W przypadku awansu do fazy pucharowej, czekałyby ich kolejne spotkania w Ameryce. Trudno w tym momencie wyobrazić sobie scenariusz, w którym reprezentanci Iranu i ich kibice mieliby przyjechać na mecze do państwa, z którym toczą właśnie zbrojny konflikt.
Kto zamiast Iranu?
Na obecny moment FIFA nie podjęła jeszcze żadnej decyzji o usunięciu Iranu z Mistrzostw Świata. Nie jest też powiedziane, że sam Iran nie zdecyduje się wycofać z udziału w mundialu. Jeśli tak by się stało, istnieją dwie realne kandydatury do jego zastąpienia: Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Irak.
W przypadku reprezentacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich, zajęła ona trzecie miejsce w swojej grupie eliminacyjnej, tuż za Uzbekistanem i właśnie Iranem. Później przegrała walkę o baraże interkontynentalne z Irakiem.
Reprezentacja Iraku z kolei, po zwycięstwie nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, wciąż pozostaje w walce o mundial. Dokładnie 31 marca w Monterrey (Meksyk) odbędzie się mecz o bilet na mistrzostwa pomiędzy Irakiem a Boliwią lub Surinamem. Na obecną chwilę nie jest jednak jasne, czy w ogóle dojdzie on do skutku. To z powodu zamkniętej przestrzeni powietrznej nad Irakiem, która na ten moment w zasadzie uniemożliwia reprezentacji dotarcie na spotkanie w Meksyku. Dodatkowo selekcjoner Iraku, Graham Arnold, na co dzień mieszka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, skąd również nie może się wydostać.
Do rozpoczęcia mundialu pozostały już zaledwie trzy miesiące. Pozostaje jedynie czekać i uważnie obserwować, jak wyklaruje się sytuacja na Bliskim Wschodzie i co będzie to oznaczać dla Mistrzostw Świata. Pierwszy mecz, pomiędzy Meksykiem a Republiką Południowej Afryki, zaplanowany został na 11 czerwca 2026 r.
